Nawigacja
 
Milton Friedman doradza zza grobu
Wczoraj w wieku 94 lat zmarł w San Francisco profesor Milton Friedman, laureat nagrody Nobla z ekonomii, którą otrzymał w 1976 roku. Rok wcześniej przebywał w Chile, dokąd na prośbę generała Augusta Pinocheta skierował doradców gospodarczych z tak zwanej szkoły chicagowskiej, którzy przyczynili się do odbudowania zniszczonej gospodarki w tym kraju.

Milton Friedman doradzał też prezydentowi Ronaldowi Reaganowi. Warto przypomnieć, że za prezydentury Ronalda Reagana Stany Zjednoczone nie tylko umocniły swoją gospodarkę, ale również „zazbroiły na śmierć” Związek Radziecki.

Milton Friedman był zdeklarowanym zwolennikiem wolnego rynku i nieprzejednanym krytykiem etatyzmu. Tę krytykę, bardzo przenikliwą, zawarł w książce „Tyrania status-quo”, dostępnej w tłumaczeniu polskim.

Skoro mowa o książkach Miltona Friedmana, to chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej, z którą jestem związany osobiście. W latach 80-tych, wespół z Marianem Miszalskim prowadziliśmy podziemne wydawnictwo „Kurs”, w którym staraliśmy się zapoznać czytelnika polskiego ze współczesną myślą liberalną. W tym celu wydaliśmy książkę Róży i Miltona Friedmanów pod tytułem „Wolny wybór”, którą dla naszego wydawnictwa przetłumaczył Jacek Kwaśniewski.

W książce tej Friedman dzieli się m.in. spostrzeżeniem, że są cztery sposoby wydawania pieniędzy: pierwszy – gdy wydajemy własne pieniądze na siebie samych. Wydajemy oszczędnie i zarazem celowo, bo doskonale znamy nasze potrzeby.

Drugi – gdy wydajemy własne pieniądze na kogoś innego. Wydajemy oszczędnie, ale już nie tak celowo, jak w sposobie pierwszym.

Trzeci sposób – kiedy wydajemy cudze pieniądze na siebie samych. Wtedy sobie nie żałujemy, ale wydajemy celowo, bo własne potrzeby przecież znamy.

I wreszcie sposób czwarty – kiedy wydajemy cudze pieniądze na kogoś innego. Ani oszczędnie, ani celowo, zwłaszcza gdy tych innych są miliony. Władza publiczna wydaje pieniądze w sposób trzeci i czwarty. Czwarty sposób stanowi twarde jądro etatyzmu, który nie służy ani gospodarce, ani ludziom, tylko biurokracji, tworzącej „tyranię status-quo”.

Na zaproszenie Unii Polityki Realnej Milton Friedman w 1989 roku przyjechał do Polski. Dla Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego wygłosił wtedy wykład, w którym udzielił polskim politykom rady aktualnej do dzisiaj. Polska – powiedział – nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska.

Niestety, rządzący Polską politycy postąpili dokładnie odwrotnie, marnując w ten sposób niepowtarzalną szansę. Jedni z podłości, inni – z głupoty, ale to oczywiście ani jednych, ani drugich dzisiaj nie usprawiedliwia.


Informacje pochodzą z portalu Michalkiewicz.pl -
http://michalkiewicz.pl/pr_17-11-2006.php
Wykorzystane za zgodą Autora. Dziękujemy.

Polskie Radio (Program I) · 17 listopada 2006
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?