Nawigacja
 
Wolny rynek wypraw górskich?
"Wstępniak redakcyjny" pana Tomasza Sommera z "Najwyższego Czasu" (nr 9) zainspirował mnie do napisania kilku słów na temat polskiego środowiska wspinaczkowego i wolności w górach. Pan Sommer pisze o chórze potępień, który przewalił się przez łamy prasy w związku z niedawnym wypadkiem Polaków na Matterhornie biorących udział w "wyprawie partnerskiej". Chciałbym zauważyć, że podobny chór potępień grzmiał w środowisku wspinaczkowym, którego nie można bynajmniej posądzić o chęć ograniczania własnej wolności. Skąd wobec tego taki rozdźwięk?

Na wolnym rynku każdy konsument ma prawo do rzetelnej informacji na temat produktu, który kupuje a jednocześnie każdy nierzetelny producent/dostawca usług powinien móc zostać w jakiś sposób napiętnowany, aby konsumenci mogli mieć pełną świadomość wyboru. Dodatkowo, konsument powinien mieć możliwość dochodzenia swoich racji przed arbitrem w przypadku, gdyby chciał otrzymać rekompensatę za poniesione straty. Pół biedy, gdy kupujemy buty, które rozlecą się po miesiącu - w takim wypadku zmienimy producenta. Gorzej, gdy z nierzetelnym dostawcą pojedziemy w zimie na najtrudniejszą górę w Europie. W takim wypadku mamy duże szanse nie wrócić żywi.

"Wyprawy partnerskie" organizowane przez Extrek to próby oszukania klientów. W przypadku prawdziwej wyprawy partnerskiej nikt nie płaci organizatorowi więcej, niż wynoszą koszty logistyczne i żywieniowe na wyjeździe. Partnerzy to osoby nawzajem się wspierające, niekoniecznie o takich samych umiejętnościach, lecz nikt nie ponosi odpowiedzialności za całą grupę, gdyż nikt nie bierze za odpowiedzialność i przewodnictwo wynagrodzenia. Gdy niedoświadczony wspinacz chce wybrać się z kimś doświadczonym, to wynajmuje przewodnika, któremu płaci za opiekę i odpowiedzialność. Wypadki mogą zdarzyć się na każdej z wypraw, ale w przypadku wyprawy partnerskiej nie można zazwyczaj nikogo ani prawnie, ani moralnie obciążyć winą. Z kolei przewodnik odpowiada za wypadki zaistniałe z przyczyn subiektywnych (tych w górach jest najwięcej) a w każdym wypadku ma obowiązek udzielić pomocy poszkodowanym. Firma Extrek brała pieniądze za organizację wyprawy (mniej, niż przewodnicy), ale nie zapewniała żadnej opieki i nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności. Niska cena i brak świadomości u klientów spowodowały, że w tym roku na Matterhornie zginęło 3 ludzi. Na wyjeździe zorganizowanym przez tę samą firmę w lecie 2005 zginęły dwie osoby. Wydaje się, że tegorocznych ofiar można było uniknąć, nie poprzez zakazanie komukolwiek działalności, ale przez uświadomienie potencjalnych klientów, ile ryzykują jadąc na "wyprawę partnerską" z Extrekiem.

Środowisko wspinaczkowe (m.in. to, skupione wokół forum portalu www.wspinanie.pl) samo stymulowało dyskusję w prasie, telewizji, na forach na temat niebezpiecznych wypraw pseudo-partnerskich, które dają niedoświadczonym klientom iluzję profesjonalizmu organizatora. Celem jest jasne odróżnienie prawdziwych wypraw partnerskich, których jest zdecydowanie więcej, od wypraw z przewodnikiem, który zapewnia opiekę. Wspinacze nie chcą, aby ktokolwiek ograniczał ich wolność. Poprzez informacje i dyskusje dążą do uświadomienia swoich młodszych kolegów w ofercie rynku wypraw w góry wysokie i uniknięcie przyszłych wypadków, które zawsze negatywnie wpływają na wizerunek środowiska alpinistów. Ci sami wspinacze z sukcesem walczyli w sejmie o zniesienie "Karty Taternika", zorganizowali akcję zbierania funduszy na "Śmigło dla Tatr" a większość jest za komercjalizacją ratownictwa górskiego w Polsce. Wszyscy wiedzą, że góry to wolność i przygoda. Ale bezpieczna jedynie wtedy, gdy nowi klienci wypraw mają pełną świadomość na co się decydują. I stąd ten chór potępień, bynajmniej nie po to, aby ograniczać wolność.

Maciej Michna,

Warszawa, 14.03.2007

1. Bardzo gorąca polemika z Tomaszem Sommerem na www.wspinanie.pl
2. Panel dyskusyjny 15 marca 2007 w Krakowie.
3. O Extreku na TravelForum.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?