Nawigacja
 
Płatne więzienia?

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało ostatnio projekt nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego zgodnie z którym osoby przebywające w zakładach karnych partycypować by miały w kosztach swojego utrzymania. Przy okazji zaś - została podana informacja, że miesięczne koszty związane z utrzymaniem jednego więźnia kształtują się na poziomie 1700 złotych miesięcznie. Kwota ta uwzględnia wydatki związane z wyżywieniem, opieką medyczną, remontami zakładów karnych, mediami oraz wynagrodzeniem służby więziennej. Ministerstwo chciałoby, aby więźniowie zasilali budżet państwa kwotą 160 zł miesięcznie od osoby.

Wspominana propozycja spotkała się z ostrą krytyką ze strony naukowców specjalizujących się w prawie karnym oraz przedstawicieli Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Profesor Marian Filar uznał ją za „niefortunną i nieznajdującą cywilizacyjnego uzasadnienia” postulując, aby raczej dążyć do zmniejszenia liczby skazanych „jak to się robi w cywilizowanych krajach”. Natomiast profesor Zbigniew Hołda stwierdził, że pomysł ten trudno jest traktować poważnie uzasadniając swoją wypowiedź argumentami, że skazany ponosi już koszty opłat sądowych, ponadto zaś - że do więzienia trafiają często ludzie biedni, co powodowałoby konieczność umarzania im tych kosztów. Wypowiedzi obu panów – znanych w końcu naukowców – przyjąłem z niedowierzaniem i zgrozą.

Zacznijmy od tego, że nie rozumiem kompletnie czemu pomysł Ministerstwa miałby nie znajdować cywilizacyjnego usprawiedliwienia. Wydaje mi się, że naturalnym jest postulat, aby każdy człowiek samodzielnie ponosił całość kosztów związanych ze swym funkcjonowaniem. Fakt bycia więźniem nie powinien powodować żadnych preferencji skutkujących uczynieniem wyjątku od powyższego stwierdzenia, bo w sumie czemu mielibyśmy obdarzyć osoby przebywające w zakładach karnych przywilejem finansowania przez ogół podatników? Chyba, żebyśmy za zdobycz cywilizacji uznali panujący w Europie socjalizm oraz dziwacznie pojmowany humanitaryzm zgodnie z którymi klika wygrywająca wybory może dysponować własnością dowolnie wybranych osób, a więzień nie jest winny udowodnionych mu przestępstw, bo to nie on ponosi za nie odpowiedzialność, tylko społeczeństwo, które tak go ukształtowało.

Powiem szczerze, że argumenty „cywilizacyjne” pana profesora zupełnie do mnie nie przemawiają, podobnie jak postulat zmniejszenia liczby więźniów. Zawsze wydawało mi się, ze liczba skazanych zależna jest od trzech czynników: listy czynów zagrożonych karą pozbawienia wolności, liczby osób popełniających przestępstwo i odsetka wykrywalności sprawców. Mam nadzieję, że pan profesor miał na myśli złagodzenie kodeksu karnego w przypadku niektórych lżejszych przestępstw, bo zmniejszenie liczby przestępców pozostaje niestety poza naszą kontrolą, a zmniejszenia wykrywalności sprawców raczej byśmy jednak nie chcieli…

Argumenty o biedzie i kosztach sądowych nie mają natomiast nic wspólnego z tematem. Opłaty sądowe są kwotą, którą otrzymuje sąd za rozpatrzenie danej sprawy. Fakt, że płacone są one przez skazanego niczego tu nie zmienia i nie ma żadnego związku z kosztami „wiktu i opierunku” w zakładzie karnym. Brak środków finansowych może oczywiście uniemożliwiać skuteczną egzekucję komorniczą, jednak również nie jest to argument uzasadniający, że finansowanie pobytu skazanych w więzieniach powinno odbywać się wyłącznie na koszt ogółu podatników - w końcu nie są to darmowe wczasy. Mam tylko nadzieję, że po ewentualnym wcieleniu w życie postulatów Ministerstwa, skazani ponoszący zaledwie niecałe 10% swojego utrzymania nie zaczną wygrywać odszkodowań w Strasburgu za „dyskryminację” albo „nieludzkie traktowanie”, co - zważywszy na tak powszechny eurohumanitaryzm - nie byłoby wcale takie nieprawdopodobne.

Osobiście byłbym zwolennikiem pójścia nieco dalej i dokonania prywatyzacji więzień. Niestety zgodnie z obowiązującymi „prawami człowieka” nie byłoby możliwe zmuszenie więźniów do pracy i pozbycie się przez budżet państwa kosztów utrzymania przestępców, jednak realną opcją byłoby wydawanie pozwoleń na prowadzenie więzień podmiotom oferującym najniższe ceny utrzymania owych placówek. Kwota 1700 złotych miesięcznie od osoby za wikt + media + remonty bieżące + opieka medyczna + wynagrodzenie pracowników służby więziennej wydaje mi się zbyt wygórowana. Policzmy:

- dzienna stawka żywieniowa wynosi około 6 złotych co oznacza 180 złotych miesięcznie
- nie wiem ile wynoszą dokładnie koszty mediów, ale za prąd, wodę, gaz i ogrzewanie płaciłem w ostatnim roku średnio 140 złotych miesięcznie – przyjmijmy więc powyższą kwotę, która i tak jest zapewne zawyżona. Przykładowo - prysznic przysługuje więźniowi jedynie raz w tygodniu (co prawda opieram się tu na relacjach z prasy, bo w więzieniu póki co nie byłem…)
- na fundusz remontowy w ostatnim roku płaciłem 75 zł miesięcznie. Załóżmy, że w więzieniu jest to dwukrotność tej kwoty z uwagi na większe przestrzenie wspólne i infrastrukturę zabezpieczającą przed ucieczkami – czyli 150 zł miesięcznie
- opieka medyczna oferowana przez prywatne firmy (w pełnym abonamencie) kształtuje się na poziomie około 120 złotych miesięcznie, doliczmy do tego koszty transportu w postaci 50 złotych – czyli łącznie 170 złotych
- załóżmy, że na 10 skazanych przypada 1 pracownik służby więziennej kosztujący pracodawcę 4000 złotych miesięcznie – oznacza to wydatek rzędu 400 złotych na jednego skazanego.

Wynika zatem, że miesięczny koszt utrzymania jednego skazanego powinien kształtować się na poziomie 1040 złotych… I tyle zapewne by on wynosił w sprywatyzowanych więzieniach, chociaż przypuszczam, że w tej kwocie byłby jeszcze spory margines do ewentualnych dalszych cięć kosztów.

Ministerstwo zakłada, że przy liczbie skazanych 88.647 (dane na koniec 2006 roku) wpływy z tytułu wspomnianych 160 zł wyniosłyby 168 mln złotych. Gdyby więzienia sprywatyzować, oszczędności przewyższyłyby 700 mln złotych. Może więc zamiast stosowania półśrodków pójść na całość i pokazać, że chociaż w tej materii realizowany jest program zmniejszenia kosztów funkcjonowania państwa?


Autor jest Prezesem Okręgu Mazowieckiego UPR
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [2 głosy]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]