Nawigacja
 
O porządkowaniu rynku gospodarowania odpadami

Jak doniósł serwis PAP, rząd przygotował projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku zmierzający do uregulowania rynku gospodarowania odpadami komunalnymi. Głównymi celami są: usunięcie barier, które towarzyszą powstawaniu nowoczesnym instalacjom służącym do odzyskiwania odpadów i ich neutralizacji oraz umożliwienie gminom racjonalnej gospodarki odpadami. Brzmią one całkiem rozsądnie, ale jak to zwykle bywa – proponowane rozwiązania tak naprawdę prowadzą do zupełnie innych rezultatów niż założone.

Po pierwsze – od 2009 roku działalność na rynku odpadów będzie możliwa dopiero po podpisaniu z gminą umowy poprzedzonej procedurą przetargową. W dodatku – firmy biorące udział w przetargu będą musiały mieć stosowne zezwolenie. Tak więc działalność związana z wywozem i utylizacją śmieci będzie kolejną, do której dostęp zostanie w znacznym stopniu ograniczony. Zwiększy się też potencjalnie korupcjogenność gospodarki. Ponieważ powyższą czynność nazywa się ładnie „uporządkowaniem rynku” daje to pewien punkt widzenia na sposób pojmowania rynku i porządku na nim zaprezentowany przez rząd.

Po drugie – decyzje odnośnie wysokości opłat za wywóz śmieci podejmowane będą przez radę gminy, a nie przez przedsiębiorców, którym przez przypadek (albo dzięki łapówkom…) uda się pokonać sito przetargu. Same zaś opłaty mają trafiać na specjalne konta celowe tworzone przez samorządy, co ma gwarantować wykorzystanie ich na cele związane z gospodarowaniem odpadami i ściekami. Dopiero z tych rachunków mają być dokonywane przelewy dla firm. Uzasadnienie istnienia tych kont jest irracjonalne – jeśli środki te mają zostać przeznaczone wyłącznie na wynagrodzenie dla firm, to równie dobrze mogą być im wypłacone od razu. Jeśli zaś tylko częściowo będą one rozdysponowane na ten cel, to znaczy, że tylnymi drzwiami zostanie wprowadzony nowy podatek!

O ile do bezsensownych aktów prawnych wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić, o tyle omawiany projekt jest zdumiewający pod względem skali absurdów i braku zazwyczaj stosowanego kamuflażu mającego za zadanie upozorować wolnorynkowość wprowadzanych rozwiązań. Nie dość, że o wyborze firm zajmujących się wywózką śmieci nie będą decydowali konsumenci, tylko urzędnicy, to jeszcze planuje się odejście od cen rynkowych na rzecz cen urzędowych jak za czasów PRL-u i być może - wprowadzenie dodatkowych obciążeń podatkowych. Czy tak ma wyglądać wolny rynek?

Autor jest Prezesem Okręgu Mazowieckiego UPR
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?