Nawigacja
 
Znowu o autostradzie A4

Czy czytali Państwo mój artykuł o autostradzie A4 w którym krytykowałem aneks do umowy ze Stalexportem gwarantujący monopolistyczną pozycję tej firmie i skutkujący przeciągającymi się pracami remontowymi na prawie całej długości tej trasy? Namawiałem w nim do zakładania spraw sądowych przeciw Stalexportowi z żądaniem zwrotu kosztów za przejazd czymś, co autostradą jest tylko z nazwy. I doczekałem się!
Dzisiejsza prasówka opisuje przypadek pana Zbigniewa Lipke z Łodzi, który odmówił uregulowania należności za przejazd uznając, że zarządca autostrady nie wywiązał się ze swoich zobowiązań. Stwierdził on, że Stalexport zobowiązał się do zagwarantowania mu przejazdu na odcinku całej trasy z prędkością 130 km/h, czyli maksymalną dopuszczalną na drodze tej kategorii. Tymczasem Stalexport oznajmił, że umowa dotyczy wyłącznie przejazdu autostradą, natomiast minimalna prędkość nie jest gwarantowana.
Z niechęcią częściowo przyznaję rację Stalexportowi – faktycznie gwarancja zachowania określonej prędkości nie jest elementem umowy. Jednak, jak określił to przedstawiciel Stalexportu, umowa dotyczy „przejazdu autostradą”, a trasa A4 po prostu nią nie jest. Droga jednopasmowa nie spełnia standardu autostrady i wszelkie opłaty dotyczące przejazdu autostradą zwyczajnie nie powinny mieć tutaj zastosowania. Na ten temat zresztą już się rozpisałem w poprzednim artykule – nie będę więc powtarzał argumentacji. W każdym razie mam nadzieję, że pan Zbigniew wygra sprawę w sądzie, a w ślad za nim ruszy lawina podobnych pozwów.
Czy chcą się Państwo ze mną założyć, że w sytuacji, w której informacja o pierwszych sprawach przegrywanych przez Stalexport zostałaby nagłośniona przed media, prace ruszyłyby z kopyta na całym odcinku, robotnicy pracowaliby na trzy zmiany, a remont, który ślimaczy się od wielu lat, zostałby zakończony najdalej w pół roku? W ten sposób to, co rząd zepsuł podpisując aneks gwarantujący Stalexportowi monopol, a kierowcom brak remontów na okolicznych drogach w promieniu 30 km od autostrady, zostałoby naprawione przez wolny rynek i siłę konsumentów. Są to bowiem siły, które mogą zneutralizować nawet nieudolność rządu – i to miało być takie pierwsze optymistyczne przesłanie na dzisiaj.
Druga optymistyczna wiadomość, to taka, że rząd czasami dotrzymuje obietnic! Pamiętają Państwo pomysł ułatwienia dla przedsiębiorców w postaci jednego okienka? Spotkałem dziś kolegę prowadzącego własną działalność gospodarczą. Opowiadał mi, że wybrał się w zeszłym tygodniu do urzędu załatwić jakąś sprawę i faktycznie – było tylko jedno okienko… czynne.

Poprzedni artykuł o autostradzie A4 można znaleźć tutaj:
http://www.zlikwidujzus.com/o-autostradzie-a4-słów-kilka-r75.htm

Autor jest Prezesem Okręgu Mazowieckiego UPR
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?