Zobacz temat
 Drukuj temat
przedawnienie składek ZUS
pakmar
Mam pytanie czy zaległe skłatku ZUSu z 01.1999 do 08.1999 uległy przedawnieniu po 5 latach?

Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. nr 137, poz. 887 z późn. zm.), należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 10 lat od dat ich wymagalności.

Przepis ten, oraz większość regulacji dotyczących przedawnienia należności z tytułu składek, został wprowadzony ustawą z 18 grudnia 2002 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 241, poz. 2074 z późn. zm.). Ta nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych weszła w życie 1 stycznia 2003 r. Przed tą datą należności z tytułu składek ulegały przedawnieniu po upływie 5 lat, a w przypadku przerwania biegu przedawnienia, po upływie 10 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne.

W przypadku zmiany przepisów zawsze powstają wątpliwości, który przepis należy zastosować - w brzmieniu sprzed nowelizacji czy zmieniony. Wątpliwości takie pojawiają się, gdy w ustawie nowelizującej nie uregulowano kwestii związanych ze stosowaniem zmienionych przepisów.

Z pytania wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie podjął działań zmierzających do ściągnięcia zaległych należności z tytułu składek. W konsekwencji uległy one przedawnieniu. Jedną z podstawowych zasad państwa prawa jest zasada niedziałania prawa wstecz. Jednak nie wyłącza ona możliwości nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. Natomiast w razie braku wyraźnych ustawowych uregulowań o zakresie stosowania znowelizowanych przepisów należy przyjąć, że nowe przepisy mają zastosowanie tylko do zobowiązań powstałych w okresie ich obowiązywania. Oznacza to, że 10-letni termin przedawnienia należności z tytułu składek dotyczy zobowiązań powstałych od 1 stycznia 2003 roku, a do zobowiązań powstałych przed 1 stycznia 2003 roku należy stosować przepisy obowiązujące w dacie ich powstania.

Jednak interpretacja ZUSu jest nieco inna: 5 letni okres przedawnienia sładek obowiązywał jeśli składki przedawniły się do 2003 a jeśli do 2003 roku (jak w moim przypadku składki z 1999 r.) nie przedawniły się to obowiązaującym terminem przedawnienie jest okres 10 letni. W moim przypadku zobowiązanie nastąpiło w 1999 roku w który istniał 5 letni okres przedawnienia i nasuwa się następne pytanie czy ZUS obowiązuje działanie prawa wstecz?
 
admin
Ciekawy temat.
Nie mam wiedzy prawniczej i chcę się upewnić czy Cię dobrze zrozumiałem.

W 1999 r okres przedawnienia składek to było 5 lat. W 2002 roku wszedł w życie przepis zmieniający ten okres na 10 lat.
Tak?
Jeśli najprościej mówiąc to było prawdą to Twoje składki przedawniły się w 2004 roku i już. ZUS oczywiście będzie stosował korzystniejszą dla siebie interpretację, ale wydaje mi się, że będzie to naginania.

Szkoda tylko, że nie możemy być pewni czy żyjemy w państwie prawa czy może niestety już sprawiedliwości.

Osobiście wolałbym żyć w państwie prawa niż tego (tfu!) drugiego...
 
pakmar
przepis wszedła w życie 1 stycznia 2003 roku
 
Muflon
Ciekawe (z punktu widzenia prawnego oczywiście). A nie było przypadkiejm orzeczenia NSA lub TK w tej sprawie. Może jakiś prawnik pomoże?
 
daniulcia
Witam. Prawnikiem nie jestem, ale niestety też mam problem z ZUSem... Wedele mojej wiedzyUśmiech (to takie modne ostatnio było...Uśmiech) jest orzeczenie SN gdzie w sentencji wyroku mówi się, że jak składki były wymagalne na 01.01.2003 to obowiązuje termin przedawnienia 10 lat. Zastanawiam sie tylko, dlaczego sąd podjął takie rozstrzygnięcie?? Przecież prawo nie może działać wstecz, tym bardziej, ze ustawa w znowelizowanym brzmieniu znacznie pogarsza sytuację dłużników, a po drugie: zobowiązanie wobec ZUS powstało w okresie kiedy każdy z dłużników (nie płacąc z różnych powodów) miał świadomość, że zobowiązanie to przedawni się po upływie 5 lat (a nie 10!!!) Uważam, że i tak ZUS miał dużo czasu i mógł upomnieć się o swoje wcześniej a nie czekać i teraz wyciskać z nas ostatnie grosze!!!
Ja osobiście nie zgadzam sie z ich stanowiskiem i mam zamiar walczyć o swoje!!! Orzeczenie, o którym wspomniałam powyżej jest wydane przez SN w składzie 3 sędziów, wobec czego nie stanowi ono normy powszechnie obowiązującego prawa. Następna sprawa, która nie daje mi spokoju to fakt, że ustawa zmieniająca ustawę a obowiązująca od 01.01.2003 roku, nie zawiera żadnego zapisu odnośnie zobowiązań wymagalnych na ten dzień , wobec czego uważam, że ZUS bardzo uznaniowo traktuje tę sprawę.
Moze jest ktoś, kto próbował juz swoich sił w sądzie?? Byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki. Przydałby sie wzór pozwu do sądu... Byłabym bardzoooo wdzięcznaSzeroki uśmiech
 
Pigula
Mam calkowity mentlik w glowie.Upomnienie z zus otrzymalam 12 09 07r. Zaraz po otrzymaniu udalam sie do zus. Urzedniczka poinformowala mnie o braku wplat za 4 miesiace w 1999r i zeby przerwac bieg odsetek musze napisac prosbe o rozlozenie na raty apotem moge dochodzic swoich praw. Po zorientowaniu sie w sprawi napisalam prosbe o wyjasnienie zasadnosci wymagalnosci opierajac sie o slawny juz wyrok NSA oraz o fakt dlaczego zus czekal 8 lat aby wyslac upomnienie. Napisalam rowniez ta nieszczesna prosbe stosujac sie do zalecen urzednika. obecnie czekam na odpowiedz. Mam nastepujace pytania. Po pierwsze czy zus ma jakikolwiek wyznaczony termin aby o takich sprawach informowac? Czy urzednik moze nie znac prawa i wprowadzac ludzi w blad sugerujac im co maja w danej sytuacji zrobic? Dowiedzialam sie rowniez od dziennikarza poczytnego pisma iz zus bezprawnie nalicza odsetki bo nie istnieje rzaden wzor matematyczny do tego celu stworzony. Ponadto jak tu sie ma zasada rownosci wobec prawa jezeli zus ma czas 5 lat jezeli ktos ma jakas nadplate. A tu pozwole sobie na slowo od siebie. Urzedniczka ktora mnie zalatwiala musiala chyba w czasie pamietnej reformy chodzic do liceum i zapewne nie wie jak dzialal system informatycznyzus.mase kont poprostu nie ma. Po to wprowadzono 10 letni okres wymagalnosci skladek aby zyskac na czasi i ten balagan okielznac. Boli tylko ze czepiaja sie bidnych pojedynczych ludzi ktorzy w czasie zle skostruowanych reform mieli to nieszczescie ze zamiast isc do opieki spolecznej probowali sie nie dawac.Sama ten okres pamietam jak nie jadlam a moje dziecko jadlo jeden posilek dziennie. Wiem rowniez ze duze firmy takie jak np. kopalnie nie placily zus tylko jakies umowne kary i nikt sie tym nie interesuje. Wysyla sie ludzi 40 letnich na emerytury a ci jada za granice i pracuja po 12 godzin i to jest w porzadku. Obawiam sie ze sami w pojedynke sobie nie poradzimy. ustawe ta trzeba zaskarzyc do TK a jak trzeba bedzie to do Sztrasburga tylko czy znajdzie sie taki odwazny. Ow dziennikarz zasugerowal mi takie wlasnie postepowanie trzeba tylko znalezc odwaznego kompetentnego prawnika. ja niestety mam bardzo ograniczony budzet . Nie wiem co ze mna zrobia ale wim jedno moi rodzice pracowali oboje po 40 lat emerytury mieli glodowe gdzie sa te ich pieniadze. Zezarly je przemiany ustroju. Gdyby ci ludzie odkladali te pieniadze nie potrzebowali by laski tego chrego panstwa. W marcu tego roku odszedl moj kochany ciezko spracowany tato. Na porady lekarskie musial czekac po pol roku. Czy ustawa zdrowotna tak zakladala? Jednak to co co wieczor staje mi przed oczyma to to iz tato po smierci wmysl przepisow gdzi cialo musi pobyc na odziale celem stwierdzenia smierci mozgowej spedzil w brudowniku na podlodze miedzy basenami a bylo tam tak ciasno ze jak ktos nie wiedzial to mogl przebiec po zawinietym przescieradlami nieboszczyku. To jest reforma zdrowia . Moze tymi sprawami zainteresuje sie jakis polityk i zasluzy sobie na poparcie wyborcow . Ja do tego kraju nie mam za grosz szacunku i nie chce doczekac takiej starosci jak moi rodzice. Mam corke i kazdy grosz przeznaczam na jej edukacje nie mam pieniedzy aby dzielic sie nimi z zus studia ktore wybrala sa bardzo kosztowne a wszystko po to aby uciekac z tego kraju i zyc normalni tzn. pracowac , miec rodzine, w urlop jezdzic na wczasy. prosze o odpowiedz na moje pytania i na ustosunkowanie sie do calej mojej wypowiedzi.
 
admin
CZy coś się wyjasniło w Twojej sprawie Red Ford? Ciekaw jestem czy komuś z Naszych uda się wywaliczyć u tego molocha. Uśmiech
 
marc
Jutro idę do zus-u o nalicznie odsetek od składek z 1999 roku, jet to przykre. Do zapłaty będę miał prawie 8000zł z zaległości koło 2600. Niestety jak widze nic nie pomoże i zapłacić będzie trzeba na umorzenia nie ma co liczyć . Jutro opiszę dalszą część jak się wizyta w zus-ie skończyła.
 
marc
Odbyłem dzisiaj wizytę w zus-ie miła Pni naliczyła mi 7800zł do zapłaty z należności 2600zł o umorzeniu odsetek nie ma mowy (mam za dobrą sytuację materialną wg. zus-u ) jedyne co miła Pani mi poszła na rękę to rozłożenie na dwie raty, druga rata do zapłacenia maksymalnie do 20 grudnia. Oczywiście nie omieszkałem zapytać dlaczego zwlekali tak długo, miła Pani poinformowała mnie o moich obowiązkach jak płatnika i przeprosiła za system w zus -ie który właściwie jest teraz tak naprawdę sprawny aby można było odtworzyć rok 99. Pozdrawiam wszystkich i łącze się w bólu
 
antyzus
Witam czy ktoś mi może powiedzieć czy jak złoże pozew taki jaki wskazał red_ford i poinformuję o tym ZUS to czy nie trzeba będzie wtedy płacić ZUSowi zaległości ponieważ takowe mam i dali mi 7 dni do zapłaty(koniec listopada 2007) po tej dacie będą naliczne odsetki co wtedy bo jak się nie zapłaci to zapuka komornik, a sprawa w sądzie może trwać długo.
Zaległości mam za 2000, 2001r. i do tej pory ZUS nic mnie nie informował.
Piszcie może do tvn24.pl może tam się zainteresują tą sprawą
 
monia
http://www.rp.pl/artykul/65613.html a co z tym artykułem. Może ktoś wie czy tak jest naprawdę?Szok
 
monia
Do antyzus: Ja mam zaległości za 2000-2003 r. i miałam komornika i nic mi nie zrobił. Oddał sprawę z powrotem do Zus i czekam na ich ruch bo szykują sie do wpisu na hipotekę ale biorąc pod uwagę artykuł który jest powyżej nie mają prawa. Może ktoś ma jakąś radę na to?
 
antyzus
monia był u cienie komornik i nic nie zrobił dlaczego cóż takiego zrobiłaś, że go pogoniłaś, ty masz zaległość też za 2003 r a to jest już 10 lat przedawnienia, ja mam w okresie 5-ciu lat przedawnienia i tu jest pies pogrzebany w tym wszystkim Smutek może ktoś chce wymienić się informacjami to proponuję czat konferencyjny na skypie mój nick to: leszekcw
 
monia
Tak ale 2000-2002 to jest 5 lat więc też mogę o to walczyć? Czy nie da rady z tym nic zrobić? Moim zdanie to 5 do końca 2002 roku.http://www.rp.pl/artykul/65613.htm a co z tym?
 
Majka
Witam serdecznie.
Poruszę temat który króluje jak widzę na Forum.
19 listopada dostałam decyzje z ZUSu stwierdzającą iż zalegam ze składkami za siebie i pracownika za okres 04.1997 do 05.1998. Naliczono mi ponad 14 tysięcy do zapłaty...ponad 10 tys to odsetki. Czytałam, zastanawiałam sie, studiowałam wszelkie informacje na ten temat jakie znalazłam. Dzis udałam się do znajomego prawnika, który stwierdził ze to nie taki śliczne jak może się wydawać...orzecznictwo sądowe jest zaskakująco różne w takich sprawach, jednak warto...ba nawet muszę sie odwołać drogą którą mi kazano, czyli do sądu, gdyż wiele spraw na tym etapie pada już w ZUSie , gdyż dopiero wtedy widzą że paniusia jakaś strzeliła gafę i podciąga lata przedawnione itp. Jednak większość jest kierowana do sądów, gdyż urząd ma na to pieniądze!!!!czyje to już nie myślą padalce. Smutek. Problemem jest brak jasnej wykładni przepisów...czyli wolna amerykanka. Ciekawostką jest fakt iż we wrześniu przesłano mi zapytanie o majątek...uznałam że bez podania w jakim celu ma ono służyć nie mam zamiaru się tłumaczyć, kosz to miejsce dla takich zapytań przeznaczone.
Powiedzcie mi czy ktoś z was, lub znajomych wygrał taką sprawę?
Czemu Urząd czekał 10 lat by powiedzieć mi że mam rzekomy dług? Dziś nie posiadam już dowodów wpłat, dokumentów firmy itp...mam im na słowo uwierzyć że jestem wielbłądem? To chore. Może powinnam powiedzieć...zrobiliście to złośliwie by wyłudzić pieniądze! Ciekawe czy wtedy wezmą mnie za wariatkę czy się zastanowią?
Pozdrawiam. Majka
 
danny
witam. temat przedawnienia śledzę na różnych stronach prawie rok bo sam mam problem z zusem.w skrócie -w 2007 styczen zus przysyła pismo że WYKRYTO nie opłacone składki za 99 i 2000r ,wcześniej zero powiadomień nic ,chociaż pracowałem ,były odprowadzane składki za mnie .
widzę że jest coraz więcej ludzi z tym problemem, a problem za który każą mam płacić był w ich systemie rozliczeń , ewidencji,komputerowym lub innym który nie pozwalał na bieżące rozliczenia bo teraz rozliczają na bieżąco.mimo wszystko nadal mają bałagan .
nie istnieja ,nie mogą istnieć przepisy poza prawem że przedłużono z 5 na 10 lat to wymyslił zus .przeciez zus funduszom emerytalnym "wisi' miliony za nie przeprowadzone na czas rozliczenia włąśnie przez ten bałagan który mieli.teraz mówią ci ze masz dług i podsuwają raty BARDZO UPRZEJMIE pod nos .
komornikowi co do mine przyjechał pwiedziałem że będę się odwoływał ,kazał zadzwonić to poda mi gdzie bo podobno jest rzesza ludzi którzy też nie zamierzają płacic.
ps. mam ciekawe pisma z zus co do mie przysłali -totalna porażka -wkleje póżniej
 
op252
Witam,
Ktoś poszedł z tą sprawą dalej, czy jeszcze żadne wyroki/orzeczenia nie zapadły ?
Gdzie należy złożyć to odwołanie/pozew ?
Jedni mówią ze do trafia ono do Sądu przez ZUS inni że trzeba bezpośrednio.

Nie prowadzę działalności już od października 1999 roku a oni teraz wyskoczyli Uśmiech Rzekomo nie zapłaciłem za 2 m-ce. Naliczyli sobie prawie 2000 odsetek.
Przysłali 5 listopada, odpowiedziałem że nie wiem o co chodzi i chce wyjaśniania. Oni odesłali podobny tekst jak poprzednio i nadal swoje.
Ile mam teraz czasu żeby im odpowiedzieć, albo wysłać odwołanie ?

Pozdrawiam
Tomek
 
antyzus
red ford, podałeś ciekawy artykuł tylko żeby zapowiedzi się spełniły i ile czasu mielibyśmy czekać na ustawę albo orzeczenie TK, ciekawe kto będzie pierwszy Ustawa czy komornik w drzwiach
 
greg08
Witam na forum (to mój pierwszy post)

Niestety problem z przedawnieniem składek dotyczy również i mnie.

Prosze o doradzenie w przypadku gdy:
1. upomnienie z dnia 16.11.2007 (taka data wydrukowana jest na upomnieniu) wysłane i doręczone zostało 14 stycznie 2008 r., dotyczy zaległości w opłatach składek ZUS w latach 1999 rok.

Działalność pod koniec 1999 roku zakończyłem. ZUS od tego czasu do chwili obecnej nie poinformował mnie o zaległosciach opłatach. Teraz składka za trzy miesiące + odsetki to około 3600 zł.

Co uzyskam przez pisanie wniosków odwoławczych do ZUS-u (prócz przeciagniecia sprawy)? Prosilbym takze o pomoc w sformułowaniu takiego pisma (jakiś szablon - gdyby ktoś coś takiego posiadał to prosze napisać - będe bardzo wdzięczny)

Z góry dziękuje za wszelką pomoc

Pozdrawiam
Grzegorz

 
sympatyk
Możesz doczekać się np. wyroku w podobnej sprawie, przegranym przez ZUS.
Chwilowo nie spotkałem takiego, Ani wygranego, ani przegranego.

A propo, czy ma ktoś taki wyrok wraz z uzsadnieniem lub bodaj sygnaturę ?
 
Przejdź do forum: