Zobacz temat
 Drukuj temat
praca nakładcza i działaność
123miroslaw4
Ad Krystyna.Być może zwróciłas uwage na to, w jakiej sytuacji i sprawie zainicjowana została aktywność osób znajdujących sie na forum. Otóż gwoli przypomnienia: Generalnie dotyczyło to na początku zbiegu tzw tytułów do ubezpieczeń, tj.kobieta która pracowała na etacie, urodziłą dziecko/dzieci, z tytułu stosunku pracy przebywała na urlopie macierzyńskim, oraz prowadziła działalność gospodarczą, wg ZUS podlegała w okresie urlopów ubezpieczeniom z tytułu prowadzonej działalności. ZUS dopatrzył sie tego po wielu latach. Zauważ też , jak przebiegały nasze zmagania z ZUS, a dalej z politykami. Wiele z kobiet które zostały naznaczone przez ZUS, same swa aktywnośćią przedstawiały w problem w Radiu, telewizji, w bezpośrednich kontaktach z posłami, senatorami i kazdym kto mógł pomóc w tej sprawie. Zauważ też, że apogeum "zmagań" skupiło się na naszej manifestacji pod Sejmem w dniu 20 lutego. Zauważ też, ile osób zechciało przyjechać na manifestację i wesprzeć nas. Niewielu. Mówili, że nic to nie da, że daremne wysiłki. Nam chodziło wtedy o to, żeby spotkać się z marszałkiem sejmu komorowskim. I cóż sie okazało, że wbrew wszelkim opiniom i głosom, udało nam sie spotkać nie tylko z nim. Zauważ też ile te aktywne matki/kobiety zdziałały i ile energii musiały włożyć w to co zostało osiągnięte. Inni przyglądali sie temu, siedząc cicho. Cieszy nas to, że udało się doprowadzić do zmian w ustawie systemowej, mimo tego ,że nowela ustawy miała wyglądać inaczej. Zmiany dotyczą wszystkich, nie tylko tych matek które fizycznie działały w kierunku zmian.Jeżeli zechciałabyś przejrzeć wątek forum "praca na etacie..." od jego początku zobaczysz jak to wszystko wyglądało i ile nie przespanych nocy nas to kosztowało. Nie można niczego uogólniać. Ale faktem jest , że nie wielka grupa osób swą aktywnością i pomysłowością oraz zaangażowaniem, doprowadziła do zmian z których skorzysta bardzo wiele osób. Po prawdzie n ikt nie wie ile: 5o tys, czy też 900 tys jak przedstawiał to rzecznik ZUS. Waznym jest ,że instytucja taka jak ZUS wykorzystuje swoją pozycję stojąc niemalże ponad prawem i bezlitośnie ściąga haracz z maluczkich tego polskiego padołu, polskiego piekiełka jaki sami sobie fundujemy. Tutaj potrzebna jest merytoryczna dyskusja, a nie wytykanie sobie nie wiadomo czego. Jeżeli zwrócisz uwagę na ilość postów Sympatyka, to wskazać to może , że jego głos na tym forum wynika ze znajomości treści zawartej na wszystkich stronach.
Moim pierwszym krokiem w ub roku było zapoznanie sie z wszystkimi, po kolei głosami jakie padły w tym miejscu. My którzy od poczatku jesteśmy tutaj, jesteśmy też byc może zmęczeni tym wszystkim. Sprawy wielu forumowiczów z ZUS nie zostały jeszcze zamkniete. W moim/naszym przypadku czekamy na rozprawe sądową. Wszystko jeszcze przed nami."Okopujemy się na pozycjach". Zaproponujcie coś co pozwoli pchnąć to wszystko do przodu. Ale zauważ też , że zmian jakich oczekujemy nie da się przeprowadzić bez poparcia społęcznego. Ażeby ono zaistniało należy sprawy nagłośnić tak, żeby wszyscy to dostrzegli.
Pozdrawiam
 
sympatyk
W.Sz. Pani Krystyno
Nie bierność, tu masz całkowitą rację, ale działanie. Tylko dwa sposoby w całej historii od 1999 roku dały namiastkę tego co chciano osiągnąć. Pierwsze to nacisk na zmianę ustawy o ubezpieczeniach w kwestii czasowych wyrejestrowań, przy znacznym udziale organizacji poza rządowych. Ustawy o ubezpieczeniach nie dotknięto bo mur MPiPS oraz ZUS okazał się zbyt mocny, za to zmieniono ustawę o działalności i dobrze, ale na tyle późno, że gro poszkodowanych interpretacjami przepisów w wydaniu ZUS-u i sądów, znajduje się w takim stanie jak przed zmianą ustawy, czyli "wiszą" ZUSowi kasę bo mają zaklepane wyroki sądowe o podleganiu ubezpieczeniom.
Drugie działanie zainicjowane przez właśnie to forum, to walka o zmiany w prawie, poprzez parcie na tych co to prawo uchwalają, wspomagając się organizacjami, prasą i totalnym nagłośnieniem sprawy.
Dużo osiągnięto i dano przykład jaką drogą ( jedyną ) należy coś zmieniać w tej rzeczywistości w której żyjemy.
Natomiast Twoje liczenie na sądy, orzeczenia, pozostawiam bez komentarza. Zresztą pogadamy jak zobaczysz sama jak rozprawa wygląda, jak sąd zna akta Twojej sprawy oraz jak na wejściu usłyszysz namiastkę wyroku choć akta jeszcze otwarte nie zostały. Cóż, ostrość patrzenia poprawia się gdy samemu doświadczy się tych kontaktów.

Pozdrawiam Uśmiech
 
sympatyk
Jeszcze do Pani Krystyny
Nie wiem dokładnie ale chyba coś co określasz mianem precedensu w polski prawie nie istnieje.
Nieistotne jest jakiej osoby wyrok SN dotyczył. Istotna jest sentencja wyroku. Dla przykładu, słynny wyrok o "gotowości" i zaprzestaniu prowadzenia działalności w czasie poszukiwania klientów i zleceń, dotyczył osoby, która zarejestrowała działalność gospodarczą, zgłosiła ją w Urzędzie Podatkowym, ale zapomniała zgłosić się do ubezpieczeń. Po paru latach ZUS wydał decyzję o objęciu ubezpieczeniami. Odwołujący próbował ratować się okresami w których działalności nie wykonywał, zgłaszając jednocześnie ten fakt w Urzędzie Skarbowym. Chciał bowiem choć te okresy wyłączyć z decyzji o objęciu ubezpieczeniami. Przegrał, a sąd do tego dołączył orzeczenie, że Przepisy podatkowe to całkiem inna sprawa i nie można wiązać ich z obowiązkiem ubezpieczeniowym. Tym sposobem załatwiono także sprawę dość częstych przypadków legalnego i zgodnego z prawem zawieszania działalności w US, tu dodam podpartymi zgłoszeniami w ZUS.

No i na podstawie tej tezy, legła rzesza odwołujących, choć ich rzeczywisty stan faktyczny był daleki od rozpatrywanego przypadku.

Powiedz mi tylko, kto powiedział i gdzie to pisze, że ZUS musi poddać Cię kontroli ? Gro ludzi bardzo chętnie podda się owej kontroli. Tylko, że ZUS unika jej jak ognia i wykorzystuje furtkę, czyli postępowanie wyjaśniające zakończone wydaniem decyzji.

Ja osobiście po oddaleniu skargi właśnie w Strasburgu, z utęsknieniem czekam na skargę przeciwko Polsce. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy tamtym sędziom niuanse językowe znajdujące się w zapisach ustawowych oraz interpretację naszego prawa.
Np. jak można być prowadzącym działalność, prowadząc ją na podstawie ustawy o działalności gospodarczej, która to ustawa:
primo- takim pojęciem wogóle się nie posługuje
secundo- zgodnie z art. bodaj 2, nie określa i nie zajmuje się prowadzeniem działalności, a jedynie jej podjęciem i wykonywaniem.

Na marginesie dodam, że kiedyś w pierwotnej wersji określała prowadzenie.

RPO europejskiego, możesz sobie darować, bo raczej nie znajdziesz w karcie praw artykułów pasujących do tematu, a na dodatek Polska nie wszystkie ratyfikowała, a przed niektórymi broni się jak opętana, choć jako powód dla zmydlenia oczu podaje się homoseksualizm, a pocichu zamyka się możliwość podpisania np. prawa do dobrej administracji Uśmiech

I na koniec poczekam także na wygrane z ZUS właśnie o te odszkodowania. Ale jak dobrze poczytasz to chyba coś na temat odpowiedzialności i zaskarżania tej instytucji w ustawie jest napisane. Zatem do boju Uśmiech
 
niepolka
Witam Was wszystkich!
Mnie czeka sprawa sądowa, a najpierw wezwanie na przesłuchanie do sądu (początek stycznia). Z pismami z ZUS, oskarżającymi mnie o nieuczciwość, działalność niezgodną z zasadami życia społecznego i wiele innych borykam się już od marca br. Powiem szczerze, dopinają swojego- wykończają mnie psychicznie- czekają aż się ugnę- albo zapłacę, albo umrę. Mimo tego, że procesy przede mną, czuję, że nie podołam.. mam sporo do zapłaty- łącznie z odsetkami podatkowymi ok 20.000 zł.. czuję się jak osoba, która musi udowadniać, że nie jest łosiem. Mam prawnika- pełnomocnika, który liczy sobie niemało, wcześniej pracowałam na umowie o p.n. w innej firmie- drugi prawnik liczy sobie jeszcze więcej. Jeśli ta sprawa będzie się ciągnąć latami (a przecież wszystko na to wskazuje) to sprawa skończy się a ja będę miała do zapłaty dodatkowe 10.000 odsetek i dodatkowe 5.000 na prawników. Czy jest sens generować sobie większe koszta? Czasem myślę.."nie dam się, wiem, że mam rację i będę jej bronić" a później przychodzi myśl- może mi to rozłożą, może nie policzą odsetek (naiwna jestem, co?), im szybciej sie to skończy tym lepiej dla mojego zdrowia.. odnoszę wrażenie, że walka z Zusem to tak jakby stanąć przed wygłodniałą lwicą (zadłużenie zusu w bankach komercyjnych), która dodatkowo ma świadomość, że zabrałeś jej małe (należne jej święte składki).. trochę jakby jesteś bez szans.. wiem, mało merytoryczna ta wypowiedź, ale na wszelkie sposoby szukam ujścia moich negatywnych emocji, wkurzenia na pracodawców, chory system, panie z zusu, z których każda mówi i pisze co innego (a ich pisma w ogóle nie są brane pod uwagę w sądzie), a szczególnie na panią, która stwierdziła, że "skoro jakieś tam kwiatki sobie w domu kleiłam, to teraz mam.."
 
sympatyk
ad. niepolka
Domyślam się, że cokolwiek zgłębiłaś temat, zatem podziel się wiedzą.
Co to są zasady współżycia społecznego i gdzie są określone ?
Co znaczy, że ktoś jest nieuczciwy wobec organizacji państwowej ?
Czym udowadniają twą nie uczciwość oraz jakie zapisy prawa są podstawą do tej tezy ? ( Tak myślę, że jeżeli nie ma, to należałoby wytoczyć podpisanemu urzędnikowi sprawę o pomówienie, to jest ostatnio dość modne, z tym, że w pozwie należy podać kwotę odszkodowania. )
Co do tego, że urzędnicy tego kraju ( "każdy mówi i pisze co innego"Z przymrużeniem oka mają to wyssane z mlekiem organu partii im panującej i nie jest to nic dziwnego, zwłaszcza, że bezkarność jest dość powszechna. Przykład idzie z góry.
Sad to także urząd i niestety nie do ruszenia. Każda bzdura wygłoszona przez ten organ jest osłaniana tezą, że z orzeczeniem się nie polemizuje, a poza tym jest to organ któremu nic zrobić nie można, stąd jest tak pożyteczny w obronie interesów państwa i jego innych organów.
 
aklewe
Witam wszystkich ponownie.
Cieszę się że mój wątek rośnie w siłę.
Jestem już po pierwszej sprawie.
Na dzień dobry Pan szanowny Sędzia zadał mi 3 pytania
1. Czy miałam umowę podpisaną o pracę nakładczą z Panem Mr30;r30;?
TAK
2. Na jaki okres była spisana umowa ?
NA CZAS NIEOKREŚLONY
3. Po co Pani zawarła umowę o pracę nakładczą i na czym ona polegała?
I W TYM MOMENCIE WIEDZIAŁAM ,ŻE W KOŃCU KTOŚ MNIE WYSŁUCHA WIĘĆ ZACZĘŁAM CYTUJĘ r Zawarłam umowę w celach zarobkowychr1;
Pan sędzia z szyderczym uśmiechem na twarzy przerwał mi dalszą wypowiedź słowami
r Po to żeby zaoszczędzić na ZUS-ie..???r1;
NIE MOIM ZAMIERZENIEM NIE BYŁO ZAOSZCZĘDZENIE NA ZUSIE, POJĘŁAM PRACĘ ŻEBY ZAROBIĆ DODATKOWE PIENIĄDZE
rNo ale Pani skorzystała z Ustawy i płaciła mniejszy ZUS!!!!r1;
I zaczął przekręcać wszystko co ja mówię , mój pełnomocnik zwrócił uwagę ,że sąd przekręca moje słowar30;.
Pan sędzia z góry potraktował mnie jak jakiegoś przestępcę gospodarczego , ciągle mi przerywał nie pozwolił dokończyć żadnego zdania i na koniec spytał Pełnomocnika czy ma jakieś pytaniar30;.. Pełnomocnik zadawał mi pytania a sędzia był bardzo obruszony tym w jaki sposób adwokat zadaje pytania, żeby sprecyzował co mówi a nie sugeruje co ja mam odpowiadać albo odpowiada za mnie - adwokat ma konkretnie mi zadawać pytania To wygądało tak jakby pytania adwokata były niewłaściwe dla śądu ponieważ sąd już mnie osądził na dużo wcześniej niż w dniu przesłuchania.Czułam się jakby toczył się przeciwko mnie Osąd a nie przesłuchanie bo w takim celu tam się udałam chciałam powiedzieć jak wyglądała sytuacja itp.
Trwało to jakieś 15 minut . Po czym kazał wyjść r11; nie zdążyłam nawet się zakręcić na jednej nodze i już wezwano mnie ponownie nie trwało to nawet 1 minuty.
Przed P. Sędzią leżał WYROK r11; Mój WYROK i wtedy zrozumiałam ,że nie miało sensu w ogóle to co mówiłam, że Sąd miał gdzieś to co mówiłam że wyrok już dawno zapadł !
Pan sędzia przeczytał ,że uznaje stosunek pracy natomiast podtrzymuje decyzję Zus-u o tym ,że umowa została zawara fikcyjnie w celu płacenia mniejszych składek z dg.I tym samym uznaje iż nie podlegałam ubezpieczeniom społecznym
Mówił również o tym że w Polsce toczą się tysiące podobnych sprawi wszystkie wyroki są takie same i ,że właśnie zapadł nowy wyrok Sądu Najwyższego a on jako sąd niższej instancji musi to brać pod uwagę.
REASUMUJĄC tak jak już wcześniej pisałam ,jeżeli kiedykolwiek zawarłeś ( łaś) umowę o prace nakładcza prowadząc jednocześnie własną DG i nie osiągałeś ( aś)zarobków min . połowy wynagrodzenia czyli jakieś 507 zł- to każda taka umowa zostanie podważona , uznana za fikcyjną w celu płacenia mniejszych składek. I nie ma znaczenia jak się będziesz bronił co będziesz mówiła r11; bo SĄD MA TO GDZIEŚr30; to cała nasza Kochan Polska i chory system.
Teraz czekam na Wyrok a później na wezwanie z ZUS do zapłaty a tak do końca to nawet nie wiem ile zażądająr30;.
Zastanawiam się czy się odwoływać czy to coś da ( na pewno odsetki wzrosną) czy jest jakaś szansa na wygraną???? Trzeba walczyć ale w pojedynkę co ja mogę zrobić????
Dlaczego wszyscy milczą? Dlaczego nie walczymy wspólnie co robią inni te kilkadziesiąt tys przedsiębiorcówr30; skalują główki przyjmują wyroki na klatę i będą sumiennie płacić tym złodziejom????
W takich chwilach mam ochotę ogłosić upadłość Firmy , wyjechać w cholere z tego chorego kraju, zmarnowałam 12 lat bo chciałam być niezależnym przedsiębiorcą trzeba było wyjechać za granice sprzątać klatki schodowe a nie próbować coś osiągnąć w Kraju który cię zdepcze wrzuci do jednego wora z całą resztą oszustówr30;r30;r30;r30;r30;r30;..

 
sympatyk
Dużo dobrego w Święta, a po Świętach ? Pewnie po staremu Uśmiech życzy Wam, no kto ? Ano Ja.

A dla ZUSu i jego sądu mam prezent na gwiazdkę.
Jest to propozycja jaką myślę ZUS wykorzysta. Przeglądając sobie takie świstki co je zakład pracy daje co miesiąc, stwierdziłem, że w wyniku pracy na etacie odprowadzam składkę niższą, aniżeli ta opłacana z tytułu "prowadzenia" działalności gospodarczej. Takich osób w tym grajdołku jest zapewne całkiem sporo. Zatem:

1) podaję wszem i wobec, że pracę podjąłem za najniższą krajową, wykonując jednocześnie działalność gospodarczą tylko i wyłącznie dla tego, by zgodnie z ustawą płacić niższy ZUS. Zrobiłem to bo jestem aspołeczny, nieznoszę zasad współżycia społecznego a także chciałem wykiwać system ubezpieczeń i płacić mniej.

2) proponuję Zakładowi Utylizacji Szmalu wystąpić do GUS, by podał ile osób jest w podobnej sytuacji i wobec wszystkich wydać decyzję o objęciu ubezpieczeniem z działalności, a gdy się odwołają, sądom by zakwestionowały uczciwość takich umów i podtrzymały decyzje ZUS. Tym sposobem ZUS wykaże się jeszcze większymi stratami i będzie mógł zaciągać kolejne kredyty na rzecz budżetu Państwa Polskiego i tym sposobem dziura wyliczona będzie jeszcze mniejsza i niewypłacalność państwa odsunie się w czasie.

3) Posłom i MPiPS proponuję by w wyniku omawianej sytuacji wprowadzili zmiany w zapisach ustawowych i jeżeli zachodzi sytuacja, że ktoś pracuje za najniższą krajową, uchwalić obowiązek podjęcia i wykonywania przez takie osoby działalności gospodarczej, połączonej z obowiązkiem płacenia na rzecz ZUS, z niej właśnie. Myślę, że po przeliczeniu będzie to bardzo korzystne dla systemu, nie pomijając korzyści jakie przyniesie to w przyszłości ubezpieczonym.

4) Tym co nie przetrzymają takiego obrotu sprawy, zabierze się majątki i co tylko mają i ogłosimy socjalizm lub ustrój który jest jeszcze lepszy. Tym sposobem powrócimy do nie tak dalekiej przeszłości. Powstanie nowa "Wzajemność", dokonamy kolejnego przewrotu, zbudujemy tym razem Trójkątny Stół i rozpoczniemy budowę nowego po staremu...........

5) A na koniec zaśpiewamy sobie:
OOOOOOOOOO ale w koło jest wesoło i jak to tam sobie dalej leciało

Sympatyk ( już nie całkiem normalny ).
 
Pablosplus
Witam
Chciałbym poniżej opisać swoją historię
 
Pablosplus
Witam !!!
"PROBLEMY z ZUS I WIDMO BANKRUCTWA DOTKNIE WIELU TO KWESTIA CZASU (10 letnie przedawnienia}
NIE ŁUDŻ SIĘ I
NIE CZEKAJ I DOŁĄCZ JUŻ DZIŚ DO TEGO FORUM KAŻDA INFORMACJA I UWAGA MOŻE BYĆ BEZCENNA ORAZ TO
ILU "NAS" JEST .OPISZ TU SWOJĄ HISTORIĘ .NIECH TO FORUM SIĘ ROZROŚNIE DO KILKU TYSIĘCY.A TO
BĘDZIE POWAŻNA SIŁA .NIE CZEKAJ W UKRYCIU AŻ STANIE SIĘ CUD .BO SIĘ NIE DOCZEKASZ ....
CZAS GONI.NIE ZWLEKAJ BO MOŻE BYĆ ZA PÓŻNO .........
ZWRACAM SIĘ DO TAKICH JAK JA ZDESPEROWANYCH .

Około 36 miesięcy byłem zatrudniony jako wykonawca pracy nakładczej.
Wykonywałem limity gadżetów reklamowych zgodnie z zawartymi umowami o pracę . Pracodawcy płacili według własnych kryteriów oceny gotowych wyrobów . Nigdy nie uzyskałem 50% najniższego wynagrodzenia .A jedynie po kilka , kilkanaście złotych miesięcznie . Gdyż reszta r nibyr nie spełniająca norm wyrobów miała być przeznaczona na aukcje charytatywne dla dzieci specjalnej troski . Przeżyłem kiedyś pewną traumę psychiczną i zawsze chciałem pomagać innym , aby to odpracować. Dlatego też podjąłem taką pracę . Równocześnie prowadziłem działalność gospodarczą i zgodnie z własnym sumieniem oraz panującym prawem i w pełni świadomym zawierzyłem uchwalonym ustawom pozwalającym wybrać tytuł ubezpieczenia w ZUS . Nie zgadzam się z tezami że jest to r niezgodne z zasadami współżycia społecznegor1; .Pracując w dwóch miejscach wybrałem to co korzystniejsze i pozwalające mi przetrwać .Nie uważam że to było błędem gdyż za wszelką cenę chciałem pracować na swoim gdyż nie widzę innej przyszłości przed sobą ze względu na schorzenia kręgosłupa uniemożliwiające inną pracę .Nie miałem wyjścia Ten kto prowadzi działalność musi też ciąć koszty aby przetrwać .Działalność gospodarcza obarczona jest takimi kosztami które doprowadzają do rozpaczy , sprostanie temu wymaga wiele wysiłku aby zachować cieniutką linie egzystencji .Staranie się o rentę lub o pomoc MOPS r11;u to ostateczność gdyż mam rodzinę na utrzymaniu .To jest niesprawiedliwe że postępując zgodnie z prawem i ustawami obowiązującymi w tamtych latach stałem się bankrutem na podstawie r jakiegoś wyroku Sądu Najwyższego w innej rsprawie r r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30; ..Do tej pory jestem przekonany że nie naruszyłem prawa . Czarno na białym dostarczałem ZUS deklaracje o wyborze ubezpieczenia .I przez kila lat nie było żadnych zastrzeżeń ze strony ZUS .
Co to jest za prawo wyboru ubezpieczenia które podważa Sąd Najwyższy po kilku latach obowiązywania ustaw i kto to uchwalał r11; czyżby r krasnoludkir1; Dlaczego osoby przestrzegające uchwalonych ustaw mają za to odpowiadać ?? A nie ustawodawca . W historii wiele było rpodobnych sprawr1; (odliczenia z tytułu darowizn , wykup mieszkań spółdzielczych , sytuacja matek prowadzących działalność i wiele innych które również mogły by być uznane za niezgodne z zasadami współżycia społecznego ) Też można by się powoływać na precedensy w historii. . Każdy ma prawo wyboru korzystniejszych rozwiązań , również osoba prowadząca działalność ..Nie jesteśmy tymi gorszymi i pracujemy tak samo jak inni . Ale nas jest łatwiej r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;r30;..

Kontrolę z ZUS miałem w listopadzie 2008 .
Według protokołu kontroli mam do zapłaty 18000 zł + odsetki .z tytułu podważenia (nieuznania) pracy nakładczej na podstawie jakiegoś Wyroku Sądu Najwyższego w innej sprawie .Co to ma ze mną wspólnego ??? .Dokonując wyboru miałem ustawę przed sobą a nie wyroki które zapadną póżniej .
Nie widząc szans na odwołanie ustaleń kontroli ZUS .
Postanowiłem walczyć , gdyż uważam że miałem prawo do wyboru tytułu ubezpieczenia zgodnie z ustawą która obowiązywała w tamtych latach oraz nie miałem pojęcia o interpretacjach jakie zapadną w Sądzie Najwyższym po kilku latach obowiązywania ustawy. Żadnego przestępstwa nie popełniłem .A wręcz przeciwnie postępowałem zgodnie z prawem .
Doszedłem do wniosku że skoro pracowałem i wykonywałem limity pracy nakładczej muszę zapomnieć o przesłankach humanitarnych i zażądać wyższego wynagrodzenia od nakładców .
Zwróciłem się do 2 Sądów Pracy o zasądzenie wyższych wynagrodzeń od nakładców u których pracowałem) .Przeżyłem rok piekła w związku ze sprawami sądowymi które wytoczyłem nakładcom za zaniżone wynagrodzenia .Procedury prawne jakim musiałem sprostać były wyczerpujące i wymagały niesamowitego zaangażowania .
Nie stać mnie było na prawników , występowałem samemu.
Przegrałem obydwie sprawy gdyż trudno było udowodnić jakość wykonywanej pracy . Ja tam byłem tylko pracownikiem a nie agentem gromadzącym dowody .Sąd nie kwestionował stosunku pracy ani jej ilości .( muszę również pokryć koszty zastępstwa procesowego nakładcy). W drugiej sprawie znaczna część roszczeń ze stosunku pracy się przedawniła więc mogę powoływać się na niemożność dochodzenia wyższych wynagrodzeń.
Minął rok od otrzymania protokołu , wciąż żyję ale czuję się coraz bardziej bezradny i nie wiem co dalej . Zaniedbałem pracę , po****dłem na zdrowiu .Kwota składek jaką niby zalegam doprowadzi mnie do bankructwa i zasiłku. Osoby prowadzące działalność to nie tylko krezusi finansowi ale też tacy którzy ledwo osiągają minimum socjalne albo trochę wyżej .My po prostu nie jesteśmy chronieni tak jak inni. W internecie pojawiło się więcej osób dotkniętych syndromem pracy nakładczej .Rok temu mało kto o tym pisał .Teraz pojawia się coraz więcej informacji .Myślę że warto o tym rozmawiać .Powinniśmy się wspierać ..Moje przesłanie dla WAS jest następujące .
1 .Kontakt ze mną to : pablosplus@wp.pl
2.Poszukajcie w gronie znajomych prawników , urzędników , oraz osób mających możliwość udzielenia pomocy w tej sprawie .
3.Znajdżmy informatyka który potrafił by poprowadzić i nagłośnić tą niesłychaną niesprawiedliwość (stworzenie stron ,forum , możliwość umieszczania dokumentów tekstowych , JPG , skanów ze swoich pism związanych z tematem wprowadzenia licznika odwiedzin forum itp...
4 .Wydaje mi się że osób w podobnej sytuacji jest duża ilość więc środki jakie będziemy mogli zgromadzić będą znaczące aby znaleźć rozwiązanie .
5 .Każda osoba która to czyta niech umieszcza moje początkowe motto we wszystkich odpowiedziach i listach .
6 .Nie zakładajcie więcej tematów na innych forach zgromadźmy wszystko w jednym miejscu ..
7.Każda Wasza opinia , sugestia , odpowiedź może być decydująca lub przydatna.
8 .Zamieszczajcie opisy i swoje historie . Być może razem coś osiągniemy .
9.Przez rok myślałem że po cichu wybrnę z kłopotów ale nie jest to łatwe w pojedynkę i wykańcza psychicznie .
10 . Nie łudż się że sprawę ktoś załatwi za Ciebie Przystąp do takich jak ja tu na tym forum .
11 .Dlaczego musimy udowadniać że nie jesteśmy wielbłądami . Każdy postępował zgodnie z
obowiązującym prawem i przepisami.
Tekst przydługi i może mało czytelny ale sprawa tego wymaga .
Pozdrawiam
 
Pablosplus
UWAGA
Powyższą wypowiedż wklejałem edytorem tekstowym , który przeinaczył znaki inerpunkcyjne mojego postu.
Więc przepraszam za dziwne znaczki i literki .
 
niepolka
Sympatyku, masz racje absolutną (jak my tu wszyscy). Wszyscy wiemy, że działaliśmy zgodnie z prawem i ZUS tego nie podważa, chodzi tu raczej o pozorność podpisanej umowy. Normy współżycia społecznego? być może chodzi o to, że odbieram mojej babci emeryturę- jestem aspołeczna i odbieram dziadkom chleb... oskarżać o pomówienie? nie mam na to siły- chcę zakończyć sprawę z zusem i uciekać z tego kraju. Nie chcę żyć w kraju paradoksów a jesli mam gdziekolwiek płacić podatki i daniny, to wiem za co i co później będę z tego miała. Jeśli będę płacić niemałe opłaty ubezpieczeniowe to nie po to, żeby czekać pół roku na wizytę u specjalisty, żebrać o łóżko w szpitalu i dostawać emeryturę w wysokości 380 zł!
Niedawno odwiedziłam tę instytucję i spytałam o możliwość ODSTĄPIENIA OD NALICZANIA ODSETEK (od końc 2006r), takiej możliwości zus nie daje, chyba że naliczanie byłoby z winy nieprawidłowości w zusie. Mam od nich pismo, w którym informują, że praca nakładcza jest ważna bez względu na wysokość nagrodzenia za nią. Czy to jest nieprawidłowość? nie, bo dot to interpretacji ustawy a nie konkretnego przypadku (bez komentarza)
CZY KTOŚ z WAS MA INFORMACJĘ, ZE zus ODSTĄPIŁ OD NALICZANIA ODSETEK np. po pójściu na ugodę z pominięciem procesów sądowych?
Dla zainteresowanych płaceniem mam również informację, że zus może ewentualnie rozpatrzyć rozłożenie płatności na raty, ale tu potrzebne są pisma, zaświadczenia z US no i zgoda (lub jej brak) naczelnika zusu.
 
sympatyk
ad. Niepolka
Pytanie ZUSu o odstąpienie od odsetek jest pozbawione sensu. ZUS nie zrobi niczego, czego ustawa mu nie nakazuje. Jeżeli zatem nie ma zapisu o umażaniu samych odsetek, to zgodnie z interpretacją prawa, także przez sądy, niemożna ich umożyć.
Na dokładkę były jeszcze takie orzeczenia sądu, które stwierdzały, że umożenie o ile następuje, obejmuje zarówno należność główną jak i odsetki. Prawdopodobnie ZUSik nie chciał umażać odsetek, gdy umożył należność !!!

Rozłożenie na raty jest możliwe, ale wraz z naliczonymi odsetkami, z tym, że nastąpi w takim przypadku wstrzymanie ich dalszego naliczania.
Jest jeszcze taki warunek, że owe rozłożenie na raty musi zmieścić się w jakimś tam określonym czasie. Znajomy przy dość małym długu wynegocjował najniższą ratę na jaką zgodził się ZUS a było to minimum 550 zł miesięcznie, na trzy lata. Procedura jest dość poniżająca. We wniosku należy podać stan majątkowy, a wśród danych zawarty jest nawet czajnik elektryczny Uśmiech
Miałem takie zestawienie wymagań ZUS, ręce opadają. Do tego dochodzi opłata dodatkowa, a wogóle jest to gorsze od danych dla banku w przypadku kredytu.
 
agu
tak jak juz pisalam na forum prosze was wszystkich o pisanie do wszelkich możliwych instytucji państwowych oraz do mediów jak zus nas traktuje. Nie czekajcie aż ktos cos zrobi. I jeszcze proście o innych którym umowy nie zostały jeszcze zakwestionowane aby także pisali. Naróbmy troche krzyku! Niech o problemie będzie głośno! Samo pisanie na forum nie wystarczy bo czytają go tylko osoby zainteresowane.
 
niepolka
Sympatyku, b. dziękuję za odpowiedź.
O odstąpieniu od odsetek myślałam wyłącznie w przypadku mojego odstąpienia od spraw sądowych- rodzaj ugody.
Jeszcze takie oto pytanie nasuwa mi się: dlaczego należy wypisywać czajniki i in. cuda w takim zestawieniu- rozumiem, że zgodnie z niszczycielską działalnością zusu- im masz mniejszy majątek tym bardziej trzeba Cię dobić (wykończenie= śmierć= jednego potencjalnego emeryta mniej). W zasadzie każdy powinien sam regulować sobie wysokość takich rat, tak, żeby utrzymać płynność finansową. A może istnieje powiązanie organów zus i us... a może lepiej, zgodnie z finansową filozofią zusu zaciągnąć kredyt i spłacić wszystko w kęsie? Do wszystkiego dojdą jeszcze odsetki kredytu i pewnie koszty wizyty u psychologa..
 
sympatyk
Bez znaczenia. Nie ma ugody. Za dużo filmów o procesach ?
Nie znam powodów. Po prostu taki mają papierek. Ja taki dostałem jak chciałem rozłożyć na raty zaledwie jedną składkę.
Masz złe podejście do rzeczywistości. Operujesz pojęciami z czasów gdy jedynym dobrem był człowiek, przynajmniej tak to się określało. Dziś ten człowiek został zamieniony na kasę. Jesteś tyle warta co dasz radę zapłacić lub ile posiadasz. Ten co ma zero nie liczy się w grze i to czy go wykończą jest zupełnie bez znaczenia. Jeżeli nie może zapłacić to dla systemu państwa jest zerem. Wykończenie, śmierć, emeryt ( przyszły ) ? Hm, no jest to ważne, bo otwiera furtę do skrobania następców prawnych, zatem jakieś znaczenie to ma, a i szansa na kasę większa bo dług rozłoży się na parę osób, jeśli ktoś tych następców prawnych ma. Chyba tak to działa, wyprane z uczuć i sentymentów, a tym charakteryzuje się władza.

To nie ty stawiasz warunki, tylko oni. Dlatego to oni ocenią ile im masz dać oraz to czy im opłaci się długo czekać na ściągnięcie z Ciebie kasy.

Oczywiście, że dla ZUSu korzystnym jest byś zaciągnęła kredyt. Oni kasę dostaną a o raty będzie się martwił bank i Ty.

Powiem to ostatni raz. Uświadomcie sobie, że nie jesteście warci funta kłaków w tym ustroju ( polski kapitalizm ). Wasze uczucia, odczucia, zdrowie psychiczne i tym podobne duperele zapiszcie sobie na karteczce i wsadźcie do szuflady, bo tym nawet pies z kulawą nogą się nie interesuje, chyba, że jest to Wasz pies a miska jest pusta.

Ja to tak widzę i jak narazie wszystko wskazuje na to, że tak jest.
Przepraszam, już nie będę.
 
123miroslaw4
Ad Pablosplus, Niepolka, agu i inni na tym wątku! Wzywacie do czegoś, do sposobu działania jaki juz przerobilismy! Głównym wątkiem tego forum był i jak sądze jest wątek "PRACA NA ETACIE..."Na nim głównym motorem działania był tzw
zbieg tytułów do ubezpieczeń

Praca nakładcza którą WY ( nazwe tak obrazowo) reprezentujecie, co do szczegółów różni się od naszego wątku. Proponuję
Niech ktoś z Was poprowadzi ten temat poprzez przygotowanie pism , wezwań , apeli etc. do parlamentarzystów, organizacji pozarządowych, i in.Jeżeli chcielibyście zobaczyć jak to robilismy, proszę wejść na strony Forum z okresu od grudnia do marca 2009r. To co proponuje nie oznacza, że chcemy pozostawić ten wątek jedynie "WAM", ale prosze zauwazyc , że MY w bardzo wielu przypadkach dalej czekamy na rozstrzygniecia w naszych sprawach. Ja np. Czekam na pierwsza rozprawe sądową, której termin nie został jeszcze wyznaczony! Ktoś musi poprowadzić sprawę z tego wątku. Nikt tego za Was nie zrobi! I tak jeszcze dla dopełnienia: czytajcie główny wątek "Praca na etacie,,," zwłaszcza w okresie jaki przytoczyłem. Tam w zasadzie jest wszystko! A jeżeli stwierdzicie że nie , to należy te braki uzupełnić.
Nikt na tym Forum nie jest sam.Pamiętajcie o tym! Ale musicie byc bardziej aktywni.
Pozdrawiam
 
niepolka
123Mirosław4, a ja myślałam, że jestem na wątku- praca nakładcza a działalność.. hmm kolejny paradoks w kraju absurdów :-)
W odróżnieniu od Ciebie mam wyznaczony termin rozprawy- początek stycznia, więc nie dziw się, że nie szykuję manify przed sądem, ale chcę przeczytać opinie ludzi bardziej doświadczonych w tym temacie niż ja!
Sympatykowi dziękuję za konkretne odpowiedzi- wynika z nich jedno- jestem naiwną romantyczką, a z historii literatury wiemy jak tacy kończyli.. :-/
 
slawbar93
Wszystkie osoby, które chcą wstąpić w szeregi powstającego właśnie stowarzyszenie pomocy prawnej osoba poszkodowanym lub czującym się oszukanym przez ZUS , proszeni sa o kontakt na : luneta.iurant@wp.pl zapraszamy
Lunta Iurant - pomoc prawna
 
Pablosplus
28 12 2009
Ad 123miroslaw4
Bardzo dziękuję za odzew oraz rady tak doświadczonej osoby jak Pan .
Proszę się nie gniewać ale myślę że ze swoim wątkiem pracy nakładczej musimy zostać tu , w tym temacie , i w tym miejscu z uwagi na poszukiwania w googlach takich jak ja .Gdyż każda osoba szukająca informacji o pracy nakładczej bez problemu tutaj trafi wpisując magiczne słowo praca nakładcza natomiast słowa zbieg tytułów i praca na etacie nie prowadzą w googlach do tego forum. Przyznam że w moim przypadku przez rok w poszukiwaniach informacji nie przyszło mi używać innych pojęć niż praca nakładcza w Internecie.
Z całym szacunkiem do Pana proszę o dalszą pomoc i wymianę informacji .
Podobnie jak Pan ja też oczekuję na nieuchronne !!! . Przez swoje sprawy sądowe niechcący uzyskałem rok względnego spokoju ale narosły odsetki i nadal mam ten pistolet za sobą , który zniszczy moje życie .
Wezwania , apele , pisma do parlamentarzystów odnoszą skutek wtedy gdy można zebrać dużą ilość osób które to dotknęło .Mam roczne doświadczenie w tym temacie . Nikt z doświadczonych prawników nie podejmie się walki z Goliatem . Będąc prawnikiem ja na to bym się nie poważył .Dlatego też czekam tu w tym miejscu na odzew osób które chcą znaleźć wyjście z kłopotów w jakie zabrnęli . I to nam pomoże. Z każdej wiadomości którą umieścicie tutaj coś wydedukujemy.
Przekona się Pan że znajdziemy sposób na rozwiązanie .Tylko trzeba przekonać innych aby nas wsparli .
Takich jak Pan , ja i innych którzy wyjdą z cienia .
APEL : JEŚLI TO CZYTASZ NAPISZ COKOLWIEK !!!!
Podważmy podstawy naszych kłopotów .
Chodzi mi po głowie kwestia jak można powoływać się na niezgodność z zasadami współżycia społecznego jeśli całe te ustawy , wykładnie ,przepisy , prawo są niezgodne ze zdrowym rozumowaniem a tym bardziej ze współżyciem społecznym .Dlaczego osoba prowadząca działalność musi odprowadzać narzuconą odgórnie składkę a osoba pracująca od dochodów .Gdzie tu są zasady współżycia .To jest osoba i tamta też jest osobą Od roku nie osiągam dochodów a ZUS płacę z kredytu obrotowego. Nie ma to nic wspólnego z moimi zarobkami .Żałosne to współżycie społeczne . Ktoś powie że powinienem to zamknąć ale podjąłem zobowiązania i nie mam perspektyw aby zamknąć kredyt .Gdzie ja znajdę pracę.? A po za tym dlaczego i na jakiej podstawie jestem zmuszony do udowodnienia że pracowałem jako nakładca .Mam całą dokumentację czarno na białym i dlaczego musimy płacić składki wynikające z rozporządzeń. A nie dochodów .Oraz tytułu ubezpieczenia .Kuriozalne jest to że pracowałem jako nakładca a urzędnik to kwestionuje .
Jest gdzieś rozwiązanie .Być może na drodze administracyjnej lub prawnej .Wystarczy to odpowiednio zebrać , uporządkować , sprecyzować i znaleźć młodych wilków gotowych przełamać tą nie moc która wiąże osoby prowadzące działalność. Nie kancelarie prawne ale pasjonatów którzy nie boją się Goliata .. Powinniśmy dotrzeć do młodych prawników , studentów którzy podejmą wyzwania aby zmierzyć się z anachronizmem.
Pozdrawiam

PS
Ad slawbar93
Proszę nie rozmydlaj tego wątku
Pod adresem który podajesz w poście nie ma istotnych spraw dotyczących pracy nakładczej.
Udziel nam pomocy tutaj lub się nie odzywaj i nie odsyłaj gdzie indziej.
My nie jesteśmy oszukani my postępujemy zgodnie z obowiązującym prawem .
 
Pablosplus
Ad niepolka
Ponieważ nie zwróciłaś uwagi na moje pisma i posty.Postanowiłem zwrócić Ci uwagę na pewne kwestie z moich domysleń .Nie znam dokładnie pism które doprowadziły Cię do rozpraw sądowych ale wyobrażam sobie mniej więcej ich przebieg .Chyba że zaufasz mi i prześleś na moją skrzynkę .Chętnie pomogę .Domyślam się że próbowałaś wszystkiego i zabrnęłaś na bezpośrednią rozprawę z r30;r30; Gigantem Zr30;.
Okey mamy klika dni czasu .Wyobraż sobie że masz przed bańkę mydlaną w której możesz umieścić wszystkie swoje racje i kłopoty. Nawet jak Ci dowalą nie jesteś bez szans . Są możliwości odwołań , zażaleń apelacji bez ponoszenia kosztów . Nie płać czynszów , opłat , należności , zaciągnij kredyt bo go nie spłacisz gdyż w działalności na skutek obciążęń tracimy płynność finansową Przygotuj się do tej sprawy nie z pozycji pokrzywdzonej , utyskującej , biednej ale tej która zna swoje prawa , BO MY holera musimy go przestrzegać. Pamiętaj że niepowodzenia umieszczasz w tej bańce mydlanej r30;Nie licz na to że sędzia będzie za tobą .Nie zgadzaj się na zakończenie sprawy .WaLKA DO KOŃCA .Czas gra na naszą korzyść .
Przedłuż sprawę .Jeśli nie masz adwokata poświęć kilka dni na przygotowanie nie obrony swojego stanowiska ale na zbieraniu dowodów że postępowałaś zgodnie z prawem i za wszelką cenę doprowadź aby sąd tego wysłuchał .Nie zdawaj się na słuszność swoich racji .Dla sądu są ważne dowody a nie interpretacje .Ale i tu tuż jest pole manewru. Nikt tego nie będzie słuchał tylko dowody .Od tego zależy czy wybrniesz z kłopotu . Nie obiecuję że Ci pomogę .Ale nie przejdę obok tego obojętnie gdyż jestem w podobnej sytuacji ale mam trochę więcej czasu i szerszą perspektywę .Pozdrawiam
 
Przejdź do forum: