Zobacz temat
 Drukuj temat
praca nakładcza i działaność
Pablosplus
Ad aklewe
Gdyby więcej było tutaj osób takich jak Ty potrafiących sprecyzować konkretnie swoje postępowanie w naszej sprawie.
Twoje ostatnie posty wiele wnoszą .Ja nie jestem prawnikiem ale prawie samodzielnie (pomagała mi bliska osoba)
przebyłem dwie różne sprawy sądowe o których pisałem wcześniej .Potrafiłem nawet zdobyć adresy zamieszkania pracodawców (zgodnie z prawem)
Nie wiem czy wysłałaś mi te skany gdyż chciałem się dzisiaj skoncentrować na tym co opisałaś na forum i nie zajrzę dziś na pocztę .
Bo w tym co napisałaś ostatnio dostrzegłem błędy w postępowaniu.
1. Przystąpiłaś do sprawy bez wiary że postępowałaś zgodnie z prawem .
2 .To jest kuriozalne ale nadal nie można się zorientować na forum kto jest pozwanym a kto powodem oraz najważniejsze czy ponosi się koszty prawników ZUS w przypadku
przegranej .Jeśli nie ponosi się tych kosztów są potężne pola manewrów .
3 .Byłaś bardzo solidnie i merytorycznie przygotowana do wygłoszenia mowy w sądzie (pewno przygotowywałaś się kilka dni do wygłoszenia wypracowania)
tylko że to już nie miałoby wpływu na przebieg sprawy .Sama zauważyłaś że Sąd tego nie słuchał . Dlaczego ? Bo Ty i adwokat nie skupiliście się na
na przygotowaniu pozwów lub odpowiedzi na pozwy i ich rzeczowym uzasadnieniu .Piszę dziwnie bo nie wiem kto jest pozwanym a kto powodem .
Wydaje mi się że przegrywamy dlatego że nie potrafimy sprecyzować prawnie tego do czego mieliśmy prawo wyboru .Bo skąd na rozprawie Twojej pojawia się kwota
507 zł , wyrok Sadu Najwyższego , fikcyjność umów dlatego że prawnicy ZUS potrafili te pojęcia wpleść prawnie w uzasadnienia przed rozpoczęciem sprawy .A Ty i adwokat
czy dołożyliście najwyższych starań do opini prawnej i prawa wyboru tytułu ubezpieczenia zgodnie z obowiązujących w tamtym okresie praw i interpletacji przepisów przez ZUS aby to odpowiednio
wpleść w uzasadnieniach pism przed procesowych .Ty aklewe i inni macie wrażenie że wszystko jest z góry już ustalone .Bo to prawda A Sąd nie słucha tego co macie do powiedzenia gdyż kieruje się tym co otrzymał w pismach przed procesem.
A zeznania i dodatkowe pytania strony nic nie wniosą .
4 .Nie piszesz czy Twój adwokat zadawał jakiekolwiek pytania przedstawicielom procesowym ZUS , dlaczego ich o nic nie pytał .To ZUS przyjmował nasze deklaracje .
5. Nie piszesz czy ponosisz inne koszty sprawy niż swojego adwokata .
6 .Jest 06 01 2010 Do dziś nie masz wyroku wraz z uzasadnieniem .Po sprawie następnego dnia należy wystąpić o wydanie odpisu wraz z uzasadnieniem .Od otrzymania masz 7 dni na zażalenie i 14 na apelację .
Być może jest za póżno na cokolwiek.Już dawno powinnaś analizować wyrok bo czas ucieka.
7 .Odradzam apelację tej sprawy chyba że obejdzie się bez kosztów.Sąd wyższej instancji nie dostrzeże na podstawie Twojej dokumentacji sprawy żadnych uchybień.
Gdyż mało będzie materiałów w pismach przedprocesowych .
8 .Forma zażalenia wyroku polecam poczytać o tym w internecie .To potężne narzędzie ...
9 .Rozsądne byłoby w Twoim przypadku wstrzymanie się z radykalnymi decyzjami jeszcze przez jakiś czas .Może do czegoś tutaj się dokopiemy .Może pojawi się jakaś osoba
która podejmie również wyzwanie i bez zachamowań dostarczy nowych pomysłów .Nad nami wiszą rosnące wciąż odsetki .Trudne decyzje , wyrzeczenia i strach .Ja to rozumiem
10.Apelacja może być nie skuteczna .Ale gdyby tak zgromadzić prawne opinie , interpretacje , wykładnie przepisów ,uzasadnienia ZUS , udowodnić schematyczność postępowań
wobec nakładców itp .Zebrać to w całość opracować te materiały i przygotować schematyczny pozew z uzasadnieniem na kilkanaście stron taki na którym opiera się ZUS .Przecież mamy do tego prawo jako obywatele .
Pisanie do gazet , posłów instytucji i sprawy dla reportera .Pomysły godne naśladowania i ja gorąco zachęcam do tego .Sam też tam wysłałem kilka listów .
Ale proszę Was nie lekceważmy środków istniejących w polskim prawie .Wydaje się być ono tak nieprzewidywalne że być może w nim tkwi rozwiązanie naszych problemów .
Tylko jak się do tego dokopać ?
To w nas tkwi rozwiązanie tej sprawy .Zachęcam wszystkich do wypowiedzi .
 
aklewe
poczytaj moje odwołania.... tam jest wszystko uważam ze dobrze przygotowaliśmy sie do napisania odwołania...a może sie myle sama juz nie wiem Uśmiech
wszystko ci wysłałam

pozdrawiam
 
papcioch
Ale po co te skany? Mogę poskanować i wysłać tylko po co? Przecież każdy z nas otrzymał identyczne pisma, odwoływał się jak potrafił i jak mu doradzono, a wyrok otrzymał taki sam jak wszyscy. Nikt nie napisał, ze czekał na wyrok dłużej jak 2min. - czyli dostaniesz na maila kopie tego co sam posiadasz. Pracowałem dla dwóch pracodawców i otrzymałem dwie idenyczne decyzje - sąd dla uławienia połączył to w jedną rozprawę i załatwił mnie dokładnie tak samo jak aklewe. Szczerze wątpię, aby ktoś miał inne doświadczenia w tej kwestii.
Media nas nie poprą, bo jesteśmy mało medialni. Gdyby tak spalić kilka opon, przykuć sie do kaloryfera albo urządzić głodówkę to moze to nagłośnią. Poparcie społeczne też jest mizerne - nie mam pomysłu i też właściwie chciałbym już usłyszeć ile to mam zapłacić i udać się do MOPSu.

A jeszcze jedno, sprawa o sygnaturze: VIII U 2532/07 - Sąd Okręgowy oddalił decyzję ZUSu, ale mój sąd tego nie uznał. Skan zainteresowanym mogę wysłać na maila.
Edytowane przez papcioch dnia 08-01-2010 22:58
 
Pablosplus
Ad aklewe

Witam i dziękuję za materiały .
Świetnie to przygotowałaś , zamazane flamastrem dane osobowe ksera dokumentów , zeskanowane i przesłane w komplecie .
Żadnych powiązań osobowych . To jest profesjonalne i właściwe podejście do naszych problemów .Szczerość , brak zachamowań ale też asekuracja aby nie ujawniać niepotrzebnie danych osobowych .
Utwierdziłem się w przekonaniu że to jest właściwa droga .Uratuje nas tylko wymiana dokumentów na tym forum .Odłużmy na pewien czas układanie manifestacji i listów do instytucji . To co od Ciebie otrzymałem jest tym co powinniśmy tutaj analizować .
Mam wrażenie że wreście posuniemy się do przodu .
Zajmijmy się aspektami prawnymi obrony naszych racji.
A teraz konkretnie , potrzebuję kilku dni aby rzeczowo dokonać analizy
otrzymanych od Ciebie materiałów .
Może się mylę ale nie nie musimy już czekać na kilkaset czy kilka tysięcy osób które nas wesprą .Bo tego nie osiągniemy . Ale na kilka kilkanaście myślących i kreatywnych osób . Jeśli ktoś dokładnie i uważnie przeanalizuje moje posty już znajdzie wiele wskazówek jak postępować.
Jeśli do czegoś dojdę nie mam zamiaru tego ukrywać , choćby to była zasługa kilku osób które mi pomogą .Na pewno tutaj to opiszę .Bo w polskim prawie nie ma precedensów . To co przedstawię użyjecie indywidualnie bo nie ma pozwów zbiorowych . I nie jestem osobą zaborczą która zachowa wszystko dla siebie.
Ale nadal szukamy osób bez zachamowań , szczerych , i kreatywnych.
Cała dyskusja niech się toczy tutaj , aby pozyskać nowych z syndromem pracy nakładczej. Jedynie wymiana dokumentów musi się odbywać poprzez skrzynki . Resztę dyskusji proszę prowadzić poprzez forum.
Jeszcze raz osobiście do aklewe
Ten Twój prawnik to dobry fachowiec.Uzasadnienia super i dobrze przygotowany do sprawy .
Potrzebuję kilku dni .
Ad papcioch Człowieku z nieba mi spadłeś zostaw te media , opony i głodówkę w Mopsie nie uzyskasz wsparcia i prześlij te skany .Chciałem po analizie aklewe coś Wam podesłać ale się wstrzymam do czasu aż mi nadeślesz porównawcze materiały .Będzie to bardziej wiarygodne .Jest to trochę bezczelne ale zgodne z prawem którego przestrzegaliśmy .
W zasadzie zawdzięczam to aklewe jej materiałom i wertując te 4 strony forum ale ciekaw jestem czy ktoś to poprze .Otrzymałem już kilka wiadomości na skrzynkę .
Muszę się wstrzymać z wnioskami gdyż tylko jedna osoba podesłała skany .Prawnika miała super ale przeoczył 2 zasadnicze punkty uzasadnienia .
 
Mateusz
Nie wiem czemu nie chcecie publikować swoich odwołań i wyroków na tym forum(oczywiście bez ujawnienia swoich danych osobowych). Wyroki powinie być popularyzowane i analizowane przez jak największa liczbę osób. Takie działanie prowadzi do tego że zawęzicie grono osób(popierajacych Was likwidatorow) które będą chciały zapoznać z linia obrony oraz się na dany temat wypowiedzeń. Szkoda że czytasz tylko ten wątek (4str)bo o sprawach o których piszesz (np.: rozprawach przed Sądem Ubezpieczeń ) pisaliśmy na tym forum (udzielając szczegółowych rad np. w wątkach -Pierwsza Pomoc i innych). Postępowanie przed Sądami Ubezpieczeń maja swoja specyfikę i nie dziwi mnie tak jak niektórych z Was którzy spotkali się z tym po raz pierwszy. Dla przypomnienia to już dawno przewidzieli co niektórzy takie a nie inne działania ZUS w sprawie Nakładowców . Jest to konsekwencja strategii ZUS jaką prowadzi już (od 1999r.) prawie od początku reformy do poszczególnych wybranych(namierzonych przez niejasną interpretacje przepisów) grup plątników.
Pozdrawiam Wszystkich Nakładowców i nie tylko w nowym roku . Mateusz Zawieszeniowiec
Edytowane przez Mateusz dnia 09-01-2010 20:31
 
hanu
Witam,
mam ten sam problem co Wy przez 20 miesiecy 2003-2005 bylem zatrudniony na umowe zlecenie oczywiscie jednoczesnie prowadzilem (jednoosobowa) dzialalnosc ale pod koniec 2006 trafilem do szpitala na 2 miesiace potem jeszcze zwolnienie przez 180 dni po tym była kontrol z ZUS i sie zaczelo ..."umowa fikcja" i tak sie sprawy w sadzie ciagly mialem swiadka ze wykonywalem zlecenie, zaswiadczenie z US ze w czasie pracy nakładczej nie mialem zadnego dochodu z działalnosci VAT 7-zerowy ale to wszystko niewazne rozprawy zawsze wygladaly tak jak piszecie 30min tłumaczenia 1min czekania na wyrok - parodia
w maju 2009 dostalem decyzje o obejcieu z urzedu skladkami spolecznymi i FP (za okres umow zlecenie) zdrowotne placilem caly czas
firme zlikwidowalem pod koniec 2008 potem troche bezrobotny teraz 1/4 etatu, od 2007 mam rozdzielnosc majatkowa i oczywiscie nic nie posiadam Smutek
ale w koncu trzeba bedzie im to oddac Smutek i teraz mysle o wplacie tych zaleglych składek normalnie tak jak w czasie rzeczywistym bez odsetek
i teraz pytanie do Was wiadomo ze odsetek nie umorzą Uśmiech ale czy w tej durnej instytucji czasami nie ma odsetek od odsetek ?
i czy moga sie doczepic do kogos z rodziny ?
Edytowane przez hanu dnia 10-01-2010 20:29
 
LAURA
Ad aklewe-jak już wcześniej pisałam przegrałam w Sądzie Okręgowym, otrzymałam odpis wyroku i chcę się odwołać. Proszę o informację jakich argumentów Pani użyła odwołując się. Czarno to widzę, rozmawialam z prawnikiem i niestety nie pocieszył mnie.
 
aklewe
Laura.. tak jak pisałam wyżej własnie idę odebrac wyrok... bardzo długo sie zastanawiałam jak sie odwoływać...powiem tak -Od innego sędziego dowiedziałam się ,że wszyscy zawsze przegramy na pierwszej sprawie, ale warto zainwestowac w dobrą papuge bo można wygrać w sądach kolejnych instancji...od znajomego wiem ,że juz kilka osób wygrało...niestety te osoby nie chcą nic powiedzieć, polecić adwokata który im pomagał nic- jestem w stanie takim osobom zapłacić bo wiem ile kosztuje adwokat- ale lipa LUDZIE SĄ NAPRAWDĘ DZIWNI, jakby celowo nic nie mówią, nie chcą się podzielić żadną wiedzą itd.
Więc chcyba warto się odwoływać, natomiast najaważniejsze to znajeźć naprawdę dobrego adwokata a z tym to juz problem na 13 obdzwonionych zero odzewu- nie chcą się bawić w zus..musze w innym mieście kogoś poszukac bo moje umiera, zero wsparcia
 
aklewe
Pablosplus... warto sie odwoływać.... wiem ,że w Sądzie w Łodzi w ostatnich dniach ktoś wygrał sprawę... wysyłam ci wyrok... i umowe o prace i regulamin ,może tam coś znajdziesz ;) ten wyrok to kpina !
 
aklewe
papcioch .. ja poproszę o skan VIII U 2532/07 na emaila evifeng@o2.pl
 
Mateusz
Witam Wszystkich !!!
Oto kilka wniosków jakie nasunęły mi się w wieloletnim kopaniem się z koniem (ZUS).
Nie dopuszczalne jest fakt że ZUS jako Zakład Administracji Państwowej (korzysta z takich uprawnień zgodnie z Art. 66.pkt4) lecz nie podlegają kontroli decyzje o podleganiu ubezpieczeniu pod względem naruszeń Kpa (interpretacji i wykonanie przepisów). Sąd Ubezpieczeń przy rozpatrywaniu takich decyzji kieruje się ( a priori (łac.: " z góry", "uprzedzając fakty", "z czegoś, co już było" ) nadrzędnością ustawy o s.u.s nad przepisami Kpa.
( zgodnie z kategoria sądów Kanta - sąd a priori - to taki, którego nie można wywieść z innych przesłanek, lecz trzeba go przyjąć bez dowodu - jako założenie danej teorii).W każdych naszych sprawach to występuje i jest to karygodne nadużycie. Ponieważ za błędy (są powszechnie znane lecz trudne do personalnego udowodnienia) interpretacyjne i wykonanie po czasie przepisów nie odpowiada administracja tylko w konsekwencji My.
To należy przede wszystkim zmienić (ostatnia afera z interpretacja niejasnych przepisów NFZ onkologicznych też to pokazuje). Odpowiedzialność jednostek administracyjnych za indywidualnie decyzje o podleganiu ubezpieczeniom powinie być rozpatrywane w pierwszej kolejności w trybie odwoławczym przed S.A. pod względem naruszeń Kpa ( nie tylko skargowym).Decyzja o podleganiu ubezpieczeniom powinna być przede wszystkim poprawna proceduralnie pod względem Kpa. Nie można obarczać odpowiedzialnością za konsekwencje wdrażania niejasnej interpretacji przepisów obywateli tylko ze względu społecznych ale brać pod uwagę również podstawowe zasady moralne, uczciwości i sprawiedliwości. Jeżeli można wybaczyć przy uchwaleniu nie jasnych przepisów (nie wszystkie konsekwencje ich wprowadzenia można przewidzieć) to niedopuszczalne jest tolerowania patologii w ich póżnieszym stosowaniu. Dopiero po rozpatrzeniu poprawności decyzji pod względem Kpa można rozpatrzeć ja pod względem podlegania ubezpieczeniom. Większość naszych rozpraw miąłby wręcz diametralnie inny wynik pod względem prawnym.
Należy zawsze w obecnych przypadkach(radzę wykorzystywać bo kropla drąży skalę) i występować ze skargą na działanie placówki ZUS do jednostki nadrzędnej administracji (centrali) co w konsekwencji umożliwia w trybie odwoławczym odwołanie się od niej do Sądu Administracyjnego. Ta droga zawężona jednak jest proceduralnie (np.: tylko na bezczynność organy itp.). W procedurze odwoławczej przed S.A. należy podnosić tylko te zarzuty (Kpa) które nie dotyczą decyzji o podlegania bo i tak nie będą one rozpatrywane (wiemy to z praktyki) ze względu ( na właściwość Sądu) a w konsekwencje i nie dopuszczalność ich podnoszenia przed S.A.
Cyt wyroku:
rW sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych zarówno od decyzji organu rentowego wydanej w trybie zwykłym, jak i w trybie nadzwyczajnym przysługuje odwołanie do sądu powszechnego, z wyłączeniem właściwości sądów administracyjnych. Wyjątek stanowią rozstrzygnięcia w sprawach wskazanych w art. 83 ust. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r. Nr 11, poz. 74 ze zm.), w których przysługuje skarga do sądu administracyjnegor1;
Popierać należy każda inicjatywę rządowo-poselska która powinna zmierzać do zmiany sytuacji i uregulowania prawnego tej karygodnej praktyki Sądowo r11;Administracyjnej.
Pozdrawiam Mateusz
P.S Dobrzy adwokaci biorą tylko sprawy w których maja (gotowce) odwołania poparte wcześniejszym wygranym wyrokiem. Ryzyko podnoszenia nowych rozwiązań prawnych zniechęca skutecznie przed kopaniem się z koniem Sądowo- Administracyjnym na czym cierpi również ich prestiż skutecznym w działaniu. Nikt nie lubi przegrywać w nierównej walce. ZUS niczym nie ryzykuje (w razie jego przegranej) ma swoich prawników na etacie i dysponuje kasą (zresztą naszą).
Edytowane przez Mateusz dnia 11-01-2010 13:32
 
Pablosplus
Witam
Znowu forum zamilkło
Czyżby post P. Mateusza wszystkich zniechęcił zagmatwaniem pojęć a gdzie dyskusja nad jego wywodami .
A facet dobrze myśli .NIEKONWENCJONALNIE .
Nie szuka sprawiedliwości wyłącznie w sądach tam już wiemy co osiągamy ale sięga na inny etap postępowania .
W wypowiedzi P . Mateusza jest pewna szansa .Dostrzegacie to czy macie to gdzieś .Facet wykonał kawał dobrej roboty .
I co nikt z nas tego nie dostrzega .Mija 4 dni a nikt nie raczy odpowiedzieć .Co zamykamy forum ? Zwijamy żagle
Prośmy faceta aby nam dalej pomagał doceniajmy takie osoby .Odezwij się jeszcze Mateuszu , nie rezygnuj .
Ponawiam apel do osób odwiedzających to forum .
Przyłączcie się do nas
JEŚLI NIC NIE PRZYCHODZI WAM DO GŁOWY NIE SZKODZI WYSTARCZY SIĘ TUTAJ ZALOGOWAĆ I PRZESŁAĆ NAM SWOJE SŁOWA POPARCIA ORAZ ADRES POCZTY KONTAKTOWEJ
TO NAM WIELE POMOŻE .MY WSZYSCY SIĘ BOIMY .
ALE UKRYWAJĄC ZACHAMOWANIA NIC NIE OSIĄGNIEMY.
KILKA OSÓB KTÓRE DO MNIE NAPISAŁY NA POCZTĘ SĄ O WIELE BARDZIEJ KOMUNIKATYWNE NIŻ UCZESTNICY FORUM . SZKODA .
ALE TO NIE JEST PRZESZKODĄ .GDYŻ OGÓLNE WNIOSKI ZAPREZENTUJĘ NA FORUM .SPRAWA WBREW POZOROM NIE JEST BEZNADZIEJNA .
KILKA OSÓB JUŻ Z TEGO WYBRNĘŁO .PONAWIAM APEL O WYMIANĘ INFORMACJI .BEZ TEGO NIE RUSZYMY Z MIEJSCA .GDYŻ WIELE SPRAW MA INDYWIDUALNY CHARAKTER .
 
Mateusz
Ad: Pablosplus
Witam !!!
Mam świadomość, że większość nie rozumie, o czym pisze w swoich przemyśleniach.
Ja też nie rozumiałem, (na czym to polega 5 lat temu), dlaczego w Sądzie Ubezpieczeń nie rozpłatuje się moich dowodów na niewykonywanie dzielności w czasie jej wyrejestrowania (zawieszenia) i że podlegam ubezpieczeniom nawet jak nie ma żadnych dowodów, że ją wykonywałem. Wystarczało, że ZUS stwierdził moją gotowość do wykonywania. To tak jakby skazać mnie na alimenty, bo byłem gotowy na sex i miałem narzędzie. Nie ważna jest moja wola i fakty, że do niczego nie doszło.
A u Was teraz, jest to samo r11; prowadziliście działalność i byliście gotowi płacić pełne składki. Nie ważne, że nie mieliście, z czego itd. Sąd Ubezpieczeń nie rozpruje(nie jest właściwy do rozpatrywania takich dowodów), z czego (ze środków własnych mówi Sąd Ubezpieczeń i ustawa o s.u.s itd.) i nie ważne, że mieliście wybór. Takimi argumentami nie wygracie w Sądzie Ubezpieczeń. Co niektórzy się o tym już przekonali lub przekonają.
Pozdrawiam Mateusz
 
Pablosplus
Witam
Ad Mateusz .
W imieniu wszystkich pragnę podziękować za ostatni post.
Czytając go znalazłem pół zdania czegoś bardzo istotnego co mi umykało we wcześniejszych rozważaniach w walce z naszym gigantem .
Do tej pory dzięki analizowaniu forum opracowałem 2 punkty obrony naszego postępowania .A teraz dzięki Panu doszedł mi trzeci ale bardzo istotny jeśli nie przełomowy .Wystarczy go odpowiednio rozbudować i dostosować do potrzeb .Ciekawe czy jeszcze ktoś to zauważył ?
Jeśli ktoś czytał wszystkie moje posty zrozumie do czego dążę.
Nie mam jeszcze noża na gardle ale przygotowuję się do tego solidnie i
dzielę się wiedzą z innymi . Szkoda tylko że osoby które ode mnie coś uzyskają nagle milkną .Otrzymują moje wskazówki i na tym kończy się korespondencja pocztowa .Osoby którym pomogłem wybrnąć z kłopotów już nie współpracują i zapominają o innych i naszym forum .
Szkoda ale taka jest natura . Ja się tym nie zrażam .I dalej pomagam ,
Gdyż im więcej kwestii tutaj rozstrzygniemy tym lepiej.
Wbrew pozorom to forum to potężne narzędzie .Tylko trzeba wszystko dokładnie przeczytać a wnioski nasuwają się same .
Ponawiam apel .
Nie lekceważcie tego co macie do powiedzenia i piszcie , ktoś to zweryfikuje , ktoś coś doda , inny przetworzy a reszta skorzysta .
Tak jak ja . W zasadzie mógłbym się już zwinąć z tego forum .Wiele zrozumiałem i dostrzegam możliwości obrony .Ale preferuję walkę do końca i wspólne opracowanie schematu .Dlatego też czekam na innych gotowych do dyskusji. Po prostu wierzę w ludzi a nie w instytucję .
pablosplus@wp.pl
 
Pablosplus
Ponownie
Bardzo ważne
Jeśli pojawią się trzy wypowiedzi różnych likwidatorów na temat ostatniego postu Mateusza .
Zdradzę co jest tam naprawdę istotnego dla sprawy.
pablosplus@wp.pl
 
Pablosplus
Osobiście do Mateusza
Bardzo nam pomagasz .
Przepraszam ale nie zwróciłem uwagi na pierwszą część Twojej wypowiedzi dlaczego w Sądzie Ubezpieczeń nie rozpatruje się Twoich dowodów na nie wykonywanie dzielności w czasie jej wyrejestrowania (zawieszenia) i że podlegasz ubezpieczeniom nawet jak nie ma żadnych dowodów, że ją wykonywałeś. Czy mógłbyś mi ją dokładnie prywatnie przedstawić ze szczegółami i skanami pism.
Pomogłeś mi więc więc ja też chciałbym pomóc .
pablosplus@wp.pl
 
Mateusz

Ad: Pablosplus
Sprawa o podleganie ubezpieczeniom toczącą się przed Sądem Ubezpieczeń dotyczy kwestii deklaratywnych a nie proceduralnych. Możesz usłyszeć na rozprawie od sędziego, (jeśli go zapytasz i będzie chciał Ci to wyjaśnić, bo nie jest od tego), że on nie rozpatruje proceder wydania decyzji (Kpa) tylko czy podlegasz (deklaratywnie) czy nie ubezpieczeniom w spornym okresie na podstawie(a priori) ustawy o sus.
Sprawa zawieszeniowców była tak szeroko omawiane i analizowana na różnych forach wcześniej, że wszystko prawie w tej sprawie wyjaśniono. Co nie oznacza, że naprawiono nadużyć ZUS w tej sprawie. Rezultatem tego jest miedzy innymi niedoskonała nowela ustawy o SDG z 2008r i obecna możliwość zawieszania DG. Moja sprawa o podleganie ubezpieczeniom jest już zamknięta (prawomocny wyrok) i toczy się o inne kwestie, ale dzięki za dobre chęci.
Pozdrawiam Mateusz
 
lbn123456789
Witam
To co się dzieje w sądach to jest POZORNOŚĆ prowadzenia rozpraw.
Zachowanie sędziów jest to FIKCJA.
Ja mam podstawowe pytanie jeśli było robione coś nie tak to dlaczego przez 3 lata przyjmowali składki? Dlaczego ludziom wydawali zaświadczenia o niezaleganiu? Dlaczego wydawali opinie prawne że jest to zgodne z prawem ? a na koniec dlaczego 1 marca 2009 roku zmieni ustawę jak była taka dobra i nie miała żadnej luki ?
A może by założyć stowarzyszenie pokrzywdzonych przez ZUS i pracę nakładczą.
Ja w swoim imieniu wystąpiłem o Pomoc do Posła Palikota, Wien że wysłał interpelacje do sejmu i czekamy na odp.
Jeśli ktoś zna pozytywne wyroki napiszcie tylko w jakich miastach i sądach.
Pozdrawiam
 
sympatyk
ad. Pablosplus
Przepraszam, że się wcinam.

Najpierw odpowiedz sobie na takie zagadnienia:
1) wydawanie decyzji o objęciu ubezpieczeniami za lata 1999-2000, posiłkując się definicją działalności z ustawy Prawo o działalności gospodarczej. Ustawa ta weszła w życie 01-01-2001 roku !!!

Sąd nie widzi i nie odnosi się do tej kwestii, choć jest to wyraźnie ujęte w odwołaniu.

2) wydawanie decyzji na podstawie uznania lub nie przez ZUS, powodów dla których ten czy inny podmiot, działalności zaprzestał wykonywać np. nie przebywanie w mijscu wykonywania działalności jest traktowane jako oczekiwanie na kolejne zamówienia lub poszukiwanie klientów lub gotowość do wykonywania działalności, niemożność wykonywania spowodowana brakiem podstawowego "narzędzia" niezbędnego do wykonywania działalności, jest nadal wykonywaniem działalności, wyraźny zapis o BRAKU tego narzędzia pracy, jest zamieniany przez sąd na naprawę tegoż.

3) Zusowski sąd usztywniał stanowisko.
a) Jeżeli ktoś był na książce przychodów i rozchodów, twierdził, że należało zgłosić przerwę w Urzędzie Skarbowym
Fajne Jeżeli ktoś płacił kartę podatkową i zgłaszał przerwę w Urzędzie Skarbowym, twierdził, że ustawa podatkowa rzędzi się innymi prawami i nie ma związku z możliwością wyrejestrowania się z ubezpieczeń

W rezultacie się tak zamotali, żę zaczęli orzekać, że wystarczy zarejestrowanie działalności by płacić składki ubezpieczeniowe, niezależnie od tego czy cel zarobkowy działalności jest realizowany czy też nie. Tu bardzo chętnie zapożyczyli definicję z ustawy o podatkach mówiązej o prowadzeniu działalności na własne ryzyko i własną odpowiedzialność, czym zaprzeczyli poprzedniej tezie, ale kto by się tym przejmował.

4) dokumenty otrzymane lub potwierdzone z Urzędu Skarbowego, na których widnieje zapis, że ten i ten zgłasza przerwę w wykonywaniu działalności !!! sąd określa jako chęć zwolnienia z podatku, spowodowanego nieosiąganiem dochodu, a nie zaprzestaniem wykonywania owej działalności. Ustawa na ten temat nic nie wspomina, bo płacenie karty podatkowej jest niezależne od zarówno dochodu jak i jego braku. Nieopłacenie karty podatkowej jest możliwe tylko i wyłącznie po zgłoszeniu do US, że działalność wykonywana nie będzie.

Teraz sąd ubezpieczeń, uznając, że w tym a tym okresie działalność wykonywana była bez dowodów wskazujących na taki stan, robi z ludzi przestępców podlegających przepisom karno-skarbowym, ale to także jest bez znaczenia.

5) w początkowym okresie reformy ZUS przy przyjmowaniu dokumentów, pytał dlaczego, po co i na jak długo oraz stawiali pieczątkę i podpis przyjmującego. Teraz twierdzą, że mieli obowiązek dokumenty przyjąć, ale także mają możliwość zweryfikować. I dobrze, tylko, że weryfikacja polgała na wysyłaniu kserowanych decyzji i uzasadnień do nich, do ludzi. Rozejżyjcie się wśród tych co je dostali. Wszystkie były niemal identyczne.

6) pomijanie przez sądy zarówno wyroków nie po linni, jak i opracowań ludzi nauki na temat zagadnienia "ciągłości" zawartej w ustawie o działalności.

7) Choć w ustawie wyraźnie napisano, że być prowadzącym działalność i prowadzić działalność gospodarczą to nie to samo co okres jej wykonywania, sąd niejako twierdzi, że prowadzenie to to samo co wykonywanie.

8) znamienite jest to, że ZUS w decyzjach a w konsekwencji egzekucji, może i ma prawo powoływać się na wiele ustaw, począwszy od ustawy o działalności gospodarczej, przez swoją i podatkową, natomiast my nie możemy lub możemy ale jest to bez znaczenia dla sądu.

9) do załatwienia odwołujących wystarczyły dwa wyroki wydane na podstawie często innych stanów faktycznych. W przypadku pracy nakładczej jak widać wystarczy już jeden.

10) trudno jest wykazać, że działalność wykonywana nie była, jeżeli niedopuszczane były do głosu dowody z US, które czarno na białym pokazują, że ......... no właśnie, nie było przychodu, dochodu, brak znamion realizacji celu zarobkowego działalności. No ale te związane są z przepisami podatkowymi, czyli jak w punkcie 4.
Jeżeli działalność gospodarcza ma spełniać definicję zawartą w ustawie to zarobkowa być musi, bo inaczej działalnością gospodarczą nie jest i drugi człon o ciągłości można w buty wsadzić. No ale to dywagacje dla rozumnych, a sąd ubezpieczeń.............

Na tym poprzestanę bo ....... mnie trafia, a i pies chce na spacer.

Pozdrawiam

PS. Czy to Ci wystarczy ? Dowodów i dokumentów nie przedstawię bo mam te z Izby Skarbowej i te otrzymane od ZUS w tamtych okresach, no ale jak twierdzi sąd ubezpieczeń, o obowiązku ubezpieczeń decyduje prawo, a nie wola pracowników ZUS. Tak to sobie określili.
No a pracownik zawsze może się pomylić, a to My mamy znać to prawo i ich interpretację tego prawa.

Teraz ZUS biedny, niewinny, on tylko realizuje to co mu sąd orzekł. Biedaczki. Aż mi ich żal. Oni jak Wałęsa, nie chcą ale muszą, bo wyrok rzecz święta Uśmiech
 
sympatyk
Teraz o tym, że nie tylko ludzie się "mylili".
Skierowałem zapytanie do Urzędu Miasta wydz. Ewidencji, z zapytaniem co i jak zrobić by zawiesić lub zgłosić przerwę w wykonywaniu działalności gospodarczej. Lata przed nowelizacją ustawy.

Nie napisali, że nie wolno. Napisali, że ustawa nie nakłada obowiązku prowadzenia przez EDG, ewidencji zawieszeń lub przerw w wykonywaniu działalności. W tej sprawie nakazywali kirować się do Urzędu Skarbowego i ZUS.
Stanowisko takie jak wszystkich urzędów w tym okresie, ZUS-u także.
Dowód ?
List wewnętrzny ZUS który ujżał światło dzienne, mówiący o tym, że należy uznawać wyrejestrowania podparte równoczesnym zgłoszeniem zawieszenia w Urzędzie Skarbowym. I co ? I ..........

Jeden z senatorów był zaskoczony, że ZUS chce składki za okresy w których działalność gospodarcza wykonywana nie była ( zawieszona ).
Po przesłaniu dokumentów i decyzji i orzeczeń sądowych zamilkł. Przestał się poprostu dziwić.

Pisma skierowane do Kancelarii Premiera utopiły się na drodze MG, MPiPS, ZUS. Otrzymałem tylko pismo o przyjęciu i przesłaniu do właściwej komórki i tu gdzieś nastąpił zgon.

Były także interpelacje i odpowiedzi MPiPS. W jednym z nich pojawia się nowe zagadnienie NAGMINNOŚCI. Konia z rzędem temu, kto znajdzie jakieś prawo o tym mówiące.

Teraz także zapewne będzie interpelacja i minister odpowie, że to tylko dotyczy tych celowo, chcąc płacić niższe składki niż powinni, korzystali z zapisów ustawy, a umowy spełniają znamiona fikcyjnych.
I na tym się zakończy, bo indywidualnie to można sobie pisać. Pies z kulawą nogą się tym nie zainteresuje.

Przeczytałem w jakiejś wypowiedzi, że sędzia się śmiał zadając pytania w sprawie pracy nakładczej. No tak, bo on doskonale wie, że nie można wykazać i udowodnić, że celowo się tego nie zrobiło.
Nieszczęście polega na tym, że to odwołujący musi wykazać przed sądem. Myślę, że gdyby to wydający decyzję ZUS musiał udowodnić, to tak wesoło by nie było. A tak, przy tak ustawionym prawie jesteście na pozycji z góry przegranej.
Ma ktoś umowę na której napisano, że umowa fikcyjna nie jest lub, że podpisanie jej ma na celu powiększenie dochodów a nie chęć płacenia niższych składek ?

Coś o dokumentach.
ZUS w latach o które się spór toczył, wysyłał mi pisma, że na moim koncie w tym i tym roku stwierdzono zaległości ( jakieś tam groszowe ) wymieniając przy tym miesiące, wysokość tych należności oraz prośbę o złożenie dokumentów i korekt już złożonych.
I wiecie co ? W ani jednym ZUS nie upominał się o miesiące w których z ubezpieczeń byłem wyrejestrowany, nie chciał dokumentów, choć w systemie widniała cały czas ta sama działalność i ten sam numer zezwolenia. Czyli co, można było przez np. miesiąc nie płacić składki ?

No a po pięciu latach już chciał i sądem to sobie zaklepał.

Ponieważ scenariusz akcji " praca nakładcza " nie odbiega zbytnio od akcji " zawieszenia ", " urlopy wychowawcze ", sądzę, że epilog będzie podobny.

Cały czas zastanawia mnie, dlaczego tak nie potraktowano onegdaj "umowy-zlecenia" ? Zapewne skala korzystających z tej formy płacenia niższego ZUS-u była zbyt wielka i to był powód, że miast ścigać i sądzić, wybrano nowelizację ustawy. Jak się to ma do równego traktowania konstytucyjnego i prawnego, nie wiem i zabierał głosu nie będę.

Ale chyba w gównie siła, o przepraszam w kupie.
 
Przejdź do forum: