Zobacz temat
 Drukuj temat
Układ ratalny czy egzekucja ?
MiB
Witam
Sprawa wygląda tak:
w związku z niepłaconymi składkami (2001-2008) powstało zadłużenie w wys. ok. 100.000zł wraz z odsetkami; wniosek o umorzenie oczywiście przepadł; wniosek o układ ratalny - rozpatrzenie uzależniają od wpłaty w gotówce ok. 6.000zł tytułem kosztów egzekucyjnych.
Moja obecna sytuacja:
- brak zatrudnienia i dochodów (od stycznia 2009r)
- żona pracuje
- działalność gosp. zakończyłem z końcem 2008r
- w lutym 2009 ustanowiona rozdzielność majątkowa
- nie posiadam majątku, konta w banku, nieruchomości ani zameldowania
- żona mieszka u swego ojca (ja poprzednio również)
Mogą dochodzić egzekucji wyłącznie z tzw. majątku wspólnego - przed ustanowieniem rozdzielności oraz z funduszu emerytalnego żony (ja nie mam). Majątek wspólny do wyposażenie 3 pokoi bez samochodu.
Czy w tej sytuacji:
- czy możliwe jest objęcie układem ratalnym (nawet częściowym) tych kosztów egzekucyjnych ?
- żona napisała zobowiązanie (w związku z brakiem moich dochodów) że może mnie wspierać w ew. spłacie rat
- czy w związku z moim wymeldowaniem od teścia ma on obowiązek wpuścić komornika ?
- czy ew. rozwód będzie w tej sytuacji na korzyść żony ?
- co będzie mniej dotkliwe dla żony: opłacić koszty egzekucyjne i układ ratalny czy ew. egzekucja ?
W miarę możliwości bardzo proszę o szybki odzew.
Pozdrawiam
 
Andrzej1966
Jest coś takiego jak upadłość osoby fizycznej czy coś w ten deseń, ale nie mam pojęcia z czym to się je. Spróbuj poszukać coś na ten temat, choć nie gwarantuję (bo nie mam wiedzy na ten temat), że w Twoim przypadku jest to możliwe.
Ja zrobiłbym tak... Póki nie ma zajęć komorniczych - sprzedałbym wszystko co możliwe, wyjechał do normalnego kraju, tam zarobił i powoli regulował zobowiązania.
 
zuf_fan
Zakład nie obejmuje układem ratalnym kosztów egzekucyjnych. Przy podanych parametrach Zakład raczej w ogóle nie będzie zainteresowany zawarciem układu ratalnego, tak więc wniosek o układ można jedynie traktować jako formę opóźnienia egzekucji. Opłacenie kosztów egzekucyjnych w żadnym razie nie gwarantuje,żeZakład będzie zainteresowany zawarciem układu (chyba że tak ci powiedziano w Oddziale). Przy tak relatywnie niewielkiej kwocie będzie to w gestii Oddziału, a nie Centrali. Teść ma obowiązek wpuścić komornika na zasadach ogólnych. Rozwód w kontekście tego zobowiązania będzie bez znaczenia.

Zwracam uwagę, że moja wypowiedź jest jedynie wyrażeniem prywatnej opinii.
 
michal77
Hm, a jakie musiałyby być parametry, żeby Zakład był zainteresowany układem ratalnym?
 
zuf_fan
Musiałyby być lepsze perspektywy jego dotrzymania, czyli jakieś dochody. W przypadku układu, zobowiązany musi mieć dostateczną motywację do jego realizacji. To jest porozumienie tego rodzaju, że my nie dezorganizujemy życia zobowiązanemu jakimiś chaotycznymi zajęciami i egzekucją, nie zmuszamy go do ukrywania się i podobnych zachowań eliminujących go po dłuższym czasie z normalnego życia, a zobowiązany zdejmuje z nas ciężar prowadzenia egzekucji. Sam przy okazji oszczędza na odsetkach oraz kosztach egzekucyjnych.

W przypadku typowego ninja (bez dochodu, be pracy, bez mieszkania), z punktu widzenia Zakładu lepsze jest prowadzenie egzekucji. Dodatkowo na układ są znacznie większe szanse przed wszczęciem egzekucji, tutaj jak widać była ona już prowadzona, więc i dla zobowiązanego jest to już mniej atrakcyjne, bo kosztów i tak nie uniknie.
 
MiB
W sytuacji gdy jestem wymeldowany, egzekucja komornicza będzie ew. dotyczyć tylko rzeczy z tzw. majątku wspólnego przed ustanowieniem rozdzielności, a wtedy gdy powstało zobowiązanie ?
Czy dotyczyć będzie tylko pomieszczeń zajmowanych przez moją żonę i dziecko (tzn. nie zajmowanych przez teścia, właściciela posesji) ?
W sytuacji, gdy żona przedstawi dowody zakupu tych rzeczy na siebie (po ustanowieniu rozdzielności), to czy egzekucja z tych rzeczy będzie niemożliwa ?
Czy w ogóle można porozumieć się z komornikiem, ustalając np. jakieś miesięczne wpłaty dla niego (bez udowadniania, że ma się z czego płacić),
aby nie plądrował pomieszczeń żony i dziecka ?
 
zuf_fan
Pomimo tego, że co do zasady jestem przeciwnikiem korzystania z płatnej pomocy prawnej, to w tym przypadku może być na to pora. Powinien być to ktoś, kto zna lokalne realia, bo tu wiele zależy od podejścia stosowanego na danym terenie. Moje teoretyczne rozważania niewiele ci dadzą, bo w razie czego co powiesz poborcy? Że w internecie ktoś napisał inaczej? Co do zadanych pytań:
1. To jest bardzo szeroki temat i zależy od wielu parametrów tej sytuacji. Ale ogólnie odpowiedź jest niekorzystna i brzmi RACZEJ NIE TYLKO.
2. Z całą pewnością może dotyczyć całej nieruchomości.
3. Egzekucja będzie możliwa, ale przy prawidłowym zachowaniu żony będzie bezskuteczna. Czyli tu masz pozytyw.
4. Zapewne jak najbardziej jest to możliwe, bo komornikowi lub poborcy zależy na wyegzekwowaniu środków bez zbytniego wysiłku (ze względu na prowizję lub koszty), a nie na niszczeniu zobowiązanego. Wprawdzie nie miałem do czynienia z tym w praktyce, ale sądzę, że takie typowe plądrowanie mieszkania przy aktywnej postawie zobowiązanego to raczej tylko w filmach występuje. W przypadku egzekwowania należności nikt cię nie będzie pytał skąd pochodzą te środki. Trzeba tylko wypracować jakiś kompromis.

Ponieważ nie jestem zainteresowany udzielaniem porad, ani płatnych ani bezpłatnych, z mojej strony to wszystko co miałem do powiedzenia w tym temacie. Powodzenia w rozwiązaniu tej sprawy.
 
MiB
Bardzo dziękuje za cenne wskazówki.
Serdecznie pozdrawiam.
 
boskimg
Mam problem a właściwie rodzice. Mama prowadząc działalność w latach 1999-2006 narobiła zaległości wobec ZUS, wszystko by było ok ale z odsetkami narosło ponad 60 tyś. na raty nie chcą rozłożyć, sprawa obiła się o urząd skarbowy że jest brak majątku, ale ZUS nie odpuszcza. Nie mieszkam z rodzicami i przepisali w lipcu br na mnie darowiznę mieszkania. Kurna o wszystkim dowiedziałem się po ptakach. Nie wiem co robić... Myślę aby napisać pismo o umorzenie i niech mama załączy ksero rachunków jakie opłaca. Bo żyje w ubóstwie, ojciec bezrobotny bez prawa do zasiłku. Ja pracuję ale stancja i inne opłaty też mi gó... zostaje z 1228 zł netto, mama ma z 1200 netto. Co robić oprócz palnięcia sobie w łeb!!!
 
michal77
No ale w jaki sposób był brak majątku, skoro mieli mieszkanie? I co z nim dalej było? ZUS wszedł wcześniej na hipotekę czy teraz się dowiedział i wykorzystał skargę pauliańską?
 
boskimg
Pierwsze pismo przyszło dopiero chyba w maju, a dokładniej z US że ZUS przekazał do nich sprawę o jakieś długi, uregulowali rodzice należności wobec US nie wiem za co, a Ci odpisali że mama przebywa za granicą i leczy się z choroby nowotworowej. Mój błąd racja mama już nie pracuje znaczy dorabia trochę na lewo, a wtedy pracowała za granicą, żyją z tego co mama dorobi i tak im pomagam jak mogę. Dlatego Pan w US powiedział tacie że ma to wysłać do ZUS'u i tak zrobił. A Ci dalej swoje. Rodzice przepisali mi mieszkanie w lipcu, a sprawa wyszła przypadkiem jakiś czas temu bo przejrzałem pisemko w ich pokoju o jakieś decyzji o hipotece przymusowej i mam Zonka!!! Bo czytam po necie że mi koło du... zrobili! To będę musiał porzucić stancję i się prowadzić do nich, i sam utrzymywać i ich i siebie tylko ciekawe z czego 1228 netto Smutek Na obecną chwilę wpisu na hipotekę nie ma i skargi też nie... co robić... pisać o umorzenie czy co...
 
boskimg
acha i wtedy US stwierdził w tym pisemku że mama nie posiada majątku i nie mają z czego zabrać... a i jeżeli wobec składek za rok 1999 i 2000 nie obowiązuje termin przedawnienia 5 letni tylko 10 to mam rozumieć iż te składki za te dwa lata uległy przedawnieniu? (zgodnie z tym 1999 +10 lat= 2009; 2000 + 10 lat = 2010) bo pewnie od 2001 się załapią że się nie przedawniło! Doradźcie Plissssss
 
bastula
Witam!Czy płatności wobec ZUS można zastąpić odsiadką w pierdlu???
 
cleo
Witam, w stosunku do mojego taty wszczęto właśnie postępowanie w spr. określenia wysokości należności. Dostaliśmy też odmowę umorzenia. Tata jest taksówkarzem, za składkowe całej rodziny kupił samochód i bezmyślnie został jego jedynym właścicielem. Czy w tym momencie można jakoś to uratować? Czy sprzedaż samochodu zięciowi pomoże uniknąć komornika? Czy komornik może zabrać samochód i sprzęt potrzebny do wykonywania działalności taxi? oprócz tego samochodu tata nic nie ma, a mama ma 500 zł renty. Czy iść na układ ratalny czy czekać na zmiłowanie? Proszę o pomoc bo ja już zniechęcona jestem. Tata miał zawał w połowie przygód z ZUS. Boję się, że go zamęczą całkowicie.
 
boskimg
Widzę, że nie tylko ja mam problem... a odzew jest super... może Ci pomogę to co wiem... jest takie coś jak odpowiedzialność osób trzecich jeśli chodzi o długi wobec ZUS to nie jestem przekonany do końca czy sprzedaż auta pomoże skoro tata wiedział o długu, wtedy ZUS powoła się na jakiś tam artykuł że tata działał na szkodę wierzyciela... ewentualnie poprzez skargę pauliańską mogą cofnąć umowę sprzedaży, auto wróci na tatę i będą go ścigać... moi rodzice też mają patową sytuację a ja z nimi, bo nie wiedząc o zadłużeniu przepisali mi mieszkanie w darowiźnie i teraz jest ZONK... Gonie mamę aby się udała do radcy prawnego bo już ręce opadają...
 
boskimg
Dodam w temacie że sytuacja dalej jest patowa... pracownicy ZUS przysyłają zbieżne informacje o zadłużeniu, co nie pozwala na rzeczywiste określenie ile ono wynosi... nagadali głupot że jak wpłaci określone kwoty to umorzą sprawę, zastosują abolicję i mama już wpłaciła ponad 35 tyś (rodzina pozaciągała kredyty) i dalej mało, jeszcze 4 tyś, jeszcze 7 tyś i tak próbują ciągnąć kasę, ale już nie ma z czego nawet wpłacać. Sprawa poszła do sądu, właściwie odwołanie na ich decyzji. Układ ratalny mają w nosie, raz się tylko zgodzili ale dojeb... nie realne raty miesięczne i dalej to samo. Co za lichwa pierd... ten ZUS!
Edytowane przez boskimg dnia 18-12-2014 08:57
 
boskimg
Jeszcze dodam tylko dla tych że jeśli chcecie się bronić później po śmierci dłużnika to jak najszybciej brać komornika niech robi spis inwentarza po osobie zmarłej i wtedy ZUS może się ubiegać tylko o to co wyceni komornik i należało do zmarłego, czyli mając dług 10 tyś, a komornik wyceni to na 200 zł. Będziecie zobowiązani do zapłaty tylko 200 zł.
 
MadziMadzia1980a
Witam.Miałam swoja działalność,prowadziłam żabkę,niestety z takim skutkiem żę nie byłam wstanie opłacać składek.No ale nie w tym rzecz,działalność zamknęłam i teraz znalazłam prace,jako opiekunka,ale na umowę zlecenie,moje pytanie jest takie ,czy ZUS matce samotnie wychowującej dziecko może zabrać całą pensję z konta,dodam,że wynagrodzenie mam w euro. Prosze o radę co mam zrobić bo dyrektor ZUS zajął mi konto a nie mam na życie
 
prawda w oczy
Założyć inne konto, albo kasę brać do ręki, a na tamtym niech zus siedzi Z przymrużeniem oka
Pisać pismo do zus o sytuacji i negocjować układ ratalny.

Poczytaj
http://prawo.gaze...owego.html
http://emediator....-z-konta/#
 
Przejdź do forum: