Mity Euro 2012 obalone przez GW
Wiele razy pisaliśmy już o bezsensie organizacji piłkarskich Mistrzostw Europy w naszym biednym kraju. Ogólna euforia powodowała jednak, że media z głównego nurtu jak jeden mąż zachwycały się profitami jakie spłyną na Polskę dzięki organizacji Euro 2012. Wystarczyło jednak parę miesięcy, chwila zastanowienia, aby i największa gazeta w kraju zaczęła zastanawiać się nad obiecanymi zyskami z ME:

Tomasz Teluk z Intytutu Globalizacji zauważa: - Największymi beneficjantami Euro 2012 zostaną politycy, urzędnicy i działacze. Zatrzymanie w związku z zarzutami korupcyjnymi dyrektora i wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu, instytucji odpowiedzialnej za budowę Stadionu Narodowego w Warszawie, potwierdza tu niestety tezę Janusza Korwin-Mikkego "Euro 2012: czyli wszyscy kradną i przekupują" ("Najwyższy Czas!").

[...]Wiesz, co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. [...]

Źródło: Gazeta Wyborcza: Euro 2012 nie pomoże gospodarce i drogom


Polecamy również cykl wpisów "Miś 2012" na blogu Roberta Gwiazdowskiego:
Miś 2012, odcinek 5
 
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?