Grzech płacy minimalnej.
Polecam artykuł ze strony "Najwyższego Czasu":
Aby komuś dać wyższą płacę, trzeba znaleźć kogoś, kto będzie gotów za nią więcej zapłacić. I to jest to, czego nie widać. Płaca jest miarą przydatności pracownika. Jeśli Kowalski zarabia 3 tys. zł miesięcznie, to znaczy, że dla jego pracodawcy wartość jego pracy musi być wyższa niż 3000 zł, powiększone o opłaty na ZUS, na fundusz socjalny, urlopowy, biurko, światło, komputer, papier i cały szereg innych kosztów, jakie pociąga zatrudnienie go. Zakładając, że wynoszą one "drugie tyle", pracodawca zatrudni Kowalskiego tylko wtedy, gdy wartość jego wysiłku włożonego w pracę przekroczy 6 tys. zł. W przeciwnym razie pracodawca musiałby dokładać do zatrudnienia go z własnej kieszeni, co najprawdopodobniej skończyłoby się bankructwem.
 
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?