Swiadomość przebija się do mainstreamu?
Powoli, powoli, może ludzie zaczną myśleć i analizować to, co się wokół nich dzieje. Dobrym zwiastunem pozytywnych zmian może być na przykład kawałek artykułu Jana M. Fijora podlinkowany na stronie głównej Gazety.pl, w którym pojawiają się pozytywne "kwiatki":

[...]Najgorsze jest to, że tylko niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z przyczyn grożącej katastrofy, a jeśli nawet je znają, to większość z nich ukrywa niewygodną prawdę, którą od lat głosi obecny kandydat na prezydenta, teksański kongresman Ron Paul. Brzmi ona mniej więcej tak: W Ameryce wybiła godzina prawdy. Bez totalnej reformy systemu bankowego, bez likwidacji monopolu państwa na pieniądz oraz dominacji banku centralnego, Stanom Zjednoczonym, a potem światu, grozi kryzys o bezprecedensowych rozmiarach.[...]

Fed zachowuje się, jak pijany - najpierw pompuje w gospodarkę tony pieniędzy, a potem zaciska kredytowego pasa, tłumacząc się zbyt dużą podażą. Mimo obalenia paradygmatu Johna Maynarda Keynesa, że inflacyjne "wpompowanie" pieniądza w gospodarkę przynosi korzyści tylko na bardzo krótką metę, a potem są już tylko same straty, kryzysy, krachy, a przede wszystkim groźna inflacja, prezes Bernanke staje na głowie, aby go poruszyć z martwych.[...]

Reszta w artykule Krach i co dalej? Może dolar po złotówce
 
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?