Lepiej przepić niż wpłacić do ZUS
Znalazłem dziś w necie opowiastkę, który pozwalam sobie wkleić poniżej. Była ona umieszczona na stronie z kawałami, jednak powiem szczerze, że myśl przewodnia skłania do pewnych reflekcji na temat wydajności ZUS-u. Zresztą sami zobaczcie:

Przed podjęciem decyzji o wyborze filaru zacząłem sobie liczyć moją emeryturę. Według ZUS zarabiając 1000 PLN netto otrzymam 550 PLN emerytury. Pytanie czy warto oszczędzać na emeryturę? Oczywiście warto nawet nie oszczędzać - policzmy.
Z każdego zarobionego tysiąca płacę 700 PLN składki. Gdybym te pieniądze odłożył to fajnie, ale gdybym je przepił, czyli wydał na piwo (Żywiec po 2,49) to po wypiciu zostałoby mi 281 butelek.
Po 40 latach pracy miałby w piwnicy 134 880 butelek. Według danych statystycznych na emeryturze pożyję ze 4 lata - czyli mam 2 810 butelek miesięcznie.
Zakładając cenę skupu 20 groszy - mam dla siebie 562 PLN, nawet więcej niż w ZUS. Wniosek jest prosty - jedno co warto - upić się warto!
 
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?