Najniższe emerytury i renty odrobinę wyższe...
Najniższa emerytura lub renta z tytułu niezdolności do pracy może wzrosnąć do 50 proc. przeciętnej emerytury przysługującej z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Wczoraj w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, przygotowanego przez Lewicę. Zgodnie z nim, kwota najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz emerytury nie będzie mogła być niższa niż 50 proc. przeciętnej emerytury wypłacanej z FUS.

Według danych ZUS i KRUS świadczenia takie otrzymuje prawie 2,5 mln osób. Najniższe świadczenia wypłacane z FUS otrzymują głównie osoby o krótkim stażu ubezpieczeniowym. Zaledwie 15 proc. emerytów należących do tej grupy ma co najmniej 30-letni staż ubezpieczeniowy. Według wstępnych ustaleń koszt nowelizacji przekroczy 3 mld zł. Projekt ustawy został skierowany do specjalnie powołanej podkomisji.


A te 2,5 mln osób mogłoby odkładać na lokatach, grać na giełdzie, kupować domy, samochód lub inwestować w edukację własnych dzieci i na starość czerpać z tego korzyści.
Niestety... w naszym pięknym kraju trzeba prosić urzędnika o podwyższenie emerytury, a nie samodzielnie o niej decydować...


Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl
 
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?