Podatkowy orgazm
Kolejna propozycja. Będzie ich w czerwcu całkiem sporo.

Ekonomiści nie mogli do tej pory zrozumieć, dlaczego właściwie ludzie chcą płacić z własnej nieprzymuszonej woli na rzecz rozmaitych przedsięwzięć dobroczynnych. Stworzyli koncepcję czystego altruizmu, która zakłada, że darczyńca odczuwa satysfakcję z tego, że całemu społeczeństwu powodzi się lepiej. Znaczyłoby to, że podatki też dają nam taką satysfakcję. Eksperyment to potwierdził!

Heh... Obecni ekonomiści to w większości uczniowie keynsowskiej szkoły ekonomii i zwolennicy popularnej w latach 60tych teorii popytu. Wcale mnie nie dziwi ich "zadziwienie". A może np. ludzie lubią się dzielić jeśli mają czym i widzą, że to czym się podzielą będzie właściwie wykorzystane? Może częściej dają swoją kasę jak widzą, że akcja charytatywna jest bliżej potrzebujących niż rządowy program zapobiegania czemuś-tam?

Rewelacje przyniosła GazetaWyborcza.pl
 
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?